Reklama

Reklama

Kompletnie pijany sędzia na meczu młodzików

2,7 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu sędzia, który w miniony weekend prowadził, a przynajmniej próbował prowadzić, mecz młodzików U-11 Miedzi Legnica z Zagłębiem Lubin.

Arbiter "sędziował" tylko pierwszą część, wygranego przez Zagłębie, spotkania, potem trafił do izby wytrzeźwień.

Reklama

"Policjanci, którzy pojechali na interwencję, zbadali mężczyznę alkomatem. Ten wskazał 2,7 promila alkoholu. Mężczyzna trafił na izbę wytrzeźwień w Legnicy. Został też ukarany mandatem" - powiedziała "Gazecie Wrocławskiej" mł. asp. Jagoda Ekiert z zespołu prasowego legnickiej policji.

"Chłopcy już na początku pytali mnie, czy ten pan nadąży, chyba też wyczuwali, że coś jest nie tak. Od początku meczu były widoczne błędy. Przygrzało trochę słońce i z biegiem minut decyzje były coraz bardziej kuriozalne" - opowiadał na Weszlo.com trener młodzików Miedzi Mateusz Wietrzak.

Sędzia z trudem poruszał się po boisku i podejmował kontrowersyjne decyzje, a po pierwszej połowie zrezygnował z dalszego prowadzenia zawodów. Innego wyjścia i tak by nie miał, bo rodzice młodych piłkarzy wezwali policję.

Mecz dokończono, a drugą połowę sędziowali trenerzy obu drużyn.

Wydział dyscypliny Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej najprawdopodobniej pozbawi sędziego licencji.

WS

Dowiedz się więcej na temat: Miedź Legnica | Zagłębie Lubin | sędzia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje