Reklama

Reklama

Kolejny transfer Adriana Mierzejewskiego? Zimą mógł zagrać w jednym klubie z... Grosickim

Mimo 34 lat Adrian Mierzejewski wciąż budzi spore zainteresowanie chińskich klubów. Według informacji Interii polski pomocnik jeszcze w lutym może zmienić pracodawcę. Piłkarzem Chongqing Dangdai Lifan interesują się trzy pierwszoligowe chińskie drużyny, m.in. Shanghai Greenland Shenhua.

Chińska przygoda Adriana Mierzejewskiego trwa w najlepsze. Były reprezentant Polski od trzech lat z powodzeniem występuje w Chinese Super League, będąc jej czołowym zawodnikiem. W zakończonym niedawno sezonie 34-latek w zaledwie 17 spotkaniach zdobył osiem bramek i zanotował dziewięć asyst. Dało mu to tytuł najlepszego asystenta ligi oraz drugie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej chińskich rozgrywek.

Reklama

Grający obecnie w Chongqing Dangdai Lifan Mierzejewski został także nominowany do jedenastki sezonu 2020. Poza polskim pomocnikiem wyróżnieni zostali także utytułowani Brazylijczycy: Oscar, Alex Teixeira i Paulinho (były gracz ŁKS Łódź).

Gdzie zagra Adrian Mierzejewski?

Świetna postawa Polaka sprawia, że wciąż interesują się nim chińskie kluby. Według informacji Interii Mierzejewskiego chcą pozyskać obecnie trzy pierwszoligowe ekipy: Shanghai Greenland Shenhua, Changchun Yatai (w którym Polak występował w 2018 roku) oraz nieznana nam z nazwy drużyna czołówki Chinese Super League. Pomocnik otrzymał także sygnał od klubu z drugiej ligi.

Transfer Mierzejewskiego w trakcie zimowego okna (które trwa do końca lutego) jest tym bardziej prawdopodobny, że jego obecny pracodawca - Chongqing - od kilku miesięcy boryka się z coraz większymi problemami finansowymi. A kontrakt urodzonego w Olsztynie piłkarza jest jednym z najwyższych w klubie i obowiązuje jeszcze przez dwa lata.

Jak ustaliliśmy, bardzo prawdopodobny jest więc scenariusz według którego Mierzejewski zimą trafi do innej chińskiej ekipy na roczne wypożyczenie, a działacze "Lwów" podzielą się z nowym klubem pensją pomocnika.

Hulk, Rondón i Pellè już wyjechali z Chin

Atutem Polaka jest także to, że... jest na miejscu. Chińczykom coraz trudniej jest ściągać piłkarzy z Europy czy Ameryki Płd., a wszystko przez coraz mniejsze środki przeznaczane na futbol. Ligę opuścili już m.in. Hulk, który odszedł do Atlético Mineiro, Salomón Rondón, który trafił do CSKA Moskwa czy Graziano Pellè, który podpisał umowę z Parmą. Blisko opuszczenia Chin jest także kapitan obecnego klubu Mierzejewskiego, Alan Kardec.

Wszystko to wpłynęło niedawno na ożywienie chińskiego rynku wewnętrznego (chociaż w najbliższych dniach zawodnikiem Guangzhou zostanie Brazylijczyk Guilherme, który ostatnio grał w Turcji, a w przeszłości występował w Legii Warszawa).

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Mierzejewski po kilku latach opuści Chiny. Pozyskaniem zawodnika bardzo poważnie zainteresowany był saudyjski Damac FC. Arabski klub na liście miał także Kamila Grosickiego, który od jakiegoś czasu chce odejść z West Bromwich Albion oraz Hiszpana Jesúsa Imaza z Jagiellonii Białystok.

W przeszłości Mierzejewski występował m.in. w Wiśle Płock, Polonii Warszawa, Trabzonsporze, Al-Nassr Rijad, Al-Sharjah, Sydney FC czy Changchun Yatai.

Sebastian Staszewski, Interia

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | Hulk | Adrian Mierzejewski | piłka nożna | chińska Super Liga | Transfer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama