Reklama

Reklama

Kolejny "przekręt" PZPN-u

Do rozpoczęcia rozgrywek ligowych pozostały już tylko trzy tygodnie. Tymczasem szykuje się już następny śmierdzący "pasztet". Kilka drużyn (te oczywiście zagrożone spadkiem) wymyśliło sobie założenie spółdzielni, której celem jest uniemożliwienie gry Arce w Gdyni na sztucznej trawie.

Boisko w Gdyni ma atestat FIFA, spełnia wszelkie standardy, ale to nie wystarczy. Kluby z dołu tabeli zreflektowały się, że 13 meczów rozgrywanych przez Arkę daleko od domu, to dodatkowa szansa dla nich na utrzymanie się w ekstraklasie.

Reklama

Już rok temu wykiwano ŁKS, żeby ratować jakiegoś tam kumpla. Dzisiaj próbuje się wykonać podobne ruchy. Śmieszne jest to, że w słabej, skorumpowanej i biednej lidze, drużyna nie może grać tymczasowo na sztucznej trawie w swoim mieście. W Lidze Europejskiej oczywiście można, w Rosji także. Sztuczna trawa to coś normalnego na całym świecie. Ja także uważam, że naturalna nawierzchnia jest dużo lepsza, ale zastępczo, chwilowo powiedzieć "OK." dla sztucznej - jaki to problem? Lech (z CSKA) w Pucharze UEFA pojechał (do Moskwy), zagrał i nikt się go o zdanie nie pytał.

Z Arką mnie nic nie wiąże. Ba, nawet kilka razy wyraziłem się negatywnie o zapewnieniach starego właściciela tego klubu, które były bez pokrycia. Trudno natomiast nie reagować, gdy widzi się próbę "przekrętu". Podobno zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej w ostatni czwartek dyskutował o tej sprawie. No właśnie, pierwsze pytanie: dlaczego? Co PZPN ma do rozgrywek ekstraklasy? Kilku działaczy nie wiedziało nawet, w czyjej kompetencji jest ten problem. Kto musi podjąć decyzję? Czy nie jest to wyłączna sprawa spółki Ekstraklasa SA?

Mam apel do kolegi Grzegorza Laty. Szanowny prezesie! To jest szansa dla Ciebie! Pokaż malutkim i kombinatorom, kto tutaj rządzi! Nie daj się wodzić za nos! Broń interesu słusznej sprawy. Nie pozwól swoim kumplom (pozornym) na manipulacje. Jako były piłkarz, nasz Grzegorz powinien wyczuć, że ta sprawa śmierdzi "przekrętem". Wcześniej, czy później trzeba się przeciwstawić ugrupowaniom karierowiczów i kombinatorów!

Arka chce zagrać kilka (chyba sześć) meczów w swoim mieście na sztucznej trawie, gdyż robi remont własnego stadionu. Niedawno oglądałem triumf Szwajcarów w finale MŚ U-17 rozgrywany w jednym z krajów afrykańskich. Oczywiście wszystko odbyło się na sztucznej trawie. W Polsce zawsze musi być inaczej, bo mamy grupę działaczy, których specjalnością jest "kręcenie lodów". Jak długo jeszcze ci przeciętniacy będą mieli coś do powiedzenia w polskiej piłce? Niech Lato spojrzy na to, jako dojrzały człowiek i pokaże w końcu, że ma atrybuty. Być wielkim piłkarzem, a potem zostać ocenianym jako prezes-marionetka, to rzecz uwłaczająca. Grzegorz, przegoń w końcu tych cwaniaków, którzy mają imię i nazwisko i wszyscy ich dobrze znamy!

CZYTAJ TAKŻE:

Boniek: Źle się dzieje z Ekstraklasą SA!

Gdzie zagra Arka? Gdynia, Bydgoszcz, może Gdańsk

DYSKUTUJ Z ZIBIM NA JEGO BLOGU!

***

Zbigniew Boniek nawiązał współpracę z INTERIA.PL. Pisze u nas felietony, a także prowadzi swojego bloga "Spojrzenie z boku Zibiego". Zapraszamy do lektury! Kolejne teksty Zibiego już niebawem!

Autor zainspirował INTERIA.PL do finansowego wspierania Bydgoskiego Zespołu Placówek Wychowawczych z ul. Stolarskiej 2.

Dowiedz się więcej na temat: Gdynia | arka | PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje