Reklama

Reklama

Klubowe MŚ. Zamieszanie wokół testów Thomasa Muellera

Thomas Mueller z uwagi na pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa został odizolowany od drużyny i nie weźmie udziału w czwartkowym meczu Bayernu Monachium z Tigres w finale klubowych mistrzostw świata. Jak donoszą niemieckie media, kwestia jego wykluczenia pozostaje mocno dyskusyjna.

O tym, że Mueller nie weźmie udziału w spotkaniu poinformowano w czwartkowy poranek po tym, jak stwierdzono u niego pozytywny wynik wykonanego w środę testu. Według informacji "SportBild", Niemiec został szybko przebadany ponownie, a tym razem wynik był... negatywny.

Reklama

W niektórych przypadkach (jak chociażby ten Klemensa Murańki przed konkursem PŚ w Oberstdorfie) to wystarcza, lecz tym razem tak nie było. Przeprowadzono więc próbę numer trzy, której wynik ponownie okazał się pozytywny.

Jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że Mueller był badany (podobnie jak cały zespół) okazuje się, że łącznie przebadano go czterokrotnie, przy czym dwa razy wyniki były pozytywne, a dwukrotnie - negatywne. Decyzji organizatorów i protokołów bezpieczeństwa nic już nie zmieni - zawodnik w finale, rozpoczynającym się o 19:00 polskiego czasu nie wystąpi.

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje