Reklama

Reklama

​Klubowe MŚ w piłce nożnej - zastosowano nową technologię

W czwartkowym meczu w Jokohamie inaugurującym klubowe mistrzostwa świata w piłce nożnej Sanfrecce Hiroszima - FC Auckland City (1-0) FIFA po raz pierwszy na tym szczeblu zastosowała technikę "goal-line" pozwalającą ocenić, czy padła bramka.

Dotychczas próbowano nowych rozwiązań technologicznych m.in. w niższych ligach Anglii i w mistrzostwach piłkarzy młodszych roczników. Tym razem FIFA zgodziła się, by sędziowie prowadzący mecze klubowego mundialu mogli skorzystać z nowych narzędzi: niemiecko-duńskiego systemu "GoalRef" na stadionie w Jokohamie, zaś w Toyocie - znanego z tenisa i krykieta brytyjskiego "Hawk Eye".

Podczas czwartkowego spotkania wdrożono "GoalRef", wykorzystujący mikroczip umieszczony w piłce i niskie fale magnetyczne. Jak podkreślono po meczu, system działał bez zarzutu, nikt nie zgłosił zastrzeżeń. Pomyślnie zakończyły się także testy przeprowadzone niespełna dwie godziny przed meczem w obu bramkach na stadionie.

Dzięki czwartkowemu zwycięstwu mistrz Japonii awansował do ćwierćfinału, w którym w niedzielę zmierzy się z egipskim Al Ahly. Wówczas zastosowany zostanie drugi z systemów technologicznych - "Hawk Eye".

Drugą parę na tym etapie rozgrywek tworzą południowokoreański Ulsan Hyundai i CF Monterrey z Meksyku.

Dwie najwyżej rozstawione drużyny - zdobywca Pucharu Europy Chelsea Londyn i triumfator Copa Libertadores Corinthians Sao Paulo - przystąpią do rywalizacji od półfinałów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama