Reklama

Reklama

Kłos: Nikogo nie trzeba mobilizować

- O tym, że nie będę mógł polecieć do Portugalii dowiedziałem się we wtorek późnym wieczorem, gdy lekarze otrzymali wyniki moich badan i prześwietlenia - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" obrońca Wisły Kraków Tomasz Kłos. W czwartek "Biała Gwiazda" zmierzy się na wyjeździe z Vitorią Guimares w pierwszej rundzie Pucharu UEFA.

- O tym, że nie będę mógł polecieć do Portugalii dowiedziałem się we wtorek późnym wieczorem, gdy lekarze otrzymali wyniki moich badan  i prześwietlenia - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" obrońca Wisły Kraków Tomasz Kłos. W czwartek "Biała Gwiazda" zmierzy się na wyjeździe z Vitorią Guimares w pierwszej rundzie Pucharu UEFA.

Uraz stopy jakiego nabawił się doświadczony obrońca nie jest groźny.

- Na szczęście nie jest to złamanie i żaden poważny zabieg mi nie grozi. Liczę na szybki powrót na boisko - stwierdził Kłos, który uważa, że Wisła powinna poradzić sobie z ekipą w której występuje Marek Saganowski.

- Uważam, że moich kolegów z drużyny nie trzeba mobilizować do tego meczu. Chcą wygrać, a trener Engel ustawi drużynę tak, by ten cel osiągnąć - dodał Kłos.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy