Reklama

Reklama

Kłopoty Zdenka Ondraszka w Rumunii. Musi natychmiast rozwiązać kontrakt

Nie tak wyobrażał sobie przygodę z rumuńską ekstraklasą Zdenek Ondraszek. Ledwie po dwóch występach czeski napastnik został poproszony przez bossa Steauy Bukareszt o... rozwiązanie dopiero co podpisanej umowy.

Zdenek Ondraszek został zawodnikiem Steauy Bukareszt 1 lipca tego roku. Podpisał roczny kontrakt i miał nadzieję na udany rozdział kariery. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że będzie to wielki niewypał. 

32-letni napastnik zdążył zaliczyć ledwie dwa występy - z FC Botosani i Universitateą Craiova. W sumie przebywał na murawie przez 66 minut. I na tym najprawdopodobniej zakończy się jego przygoda z ekstraklasą Rumunii.

Jak donosi dziennikarz Emanuel Rosu, Ondraszek został "poproszony" o rozwiązanie kontraktu. Taką sugestię wystosował Gigi Becali, czyli klubowy boss - mroczna postać, nie ciesząca się w swojej ojczyźnie dobrą renomą. Sprawa wydaje się zatem przesądzona.  

Wiadomo, że z Czechem skontaktował się już Łukasz Gikiewicz, którego w Bukareszcie spotkała bardzo podobna historia. Polak zaoferował poradę i pomoc prawną. 

Zdenek Ondraszek ponownie w Wiśle Kraków?

Reklama

Jak potoczą się dalsze losy Ondraszka? Niewykluczone, że niebawem ponownie zobaczymy go w PKO Ekstraklasie. W ubiegłym miesiącu toczyły się żywe dyskusje na temat jego powrotu do Wisły Kraków. Wówczas do tego nie doszło, ale wydaje się, że temat za moment powróci ze zdwojonym impetem.   

Czeski egzekutor był zawodnikiem "Białej Gwiazdy" w latach 2016-18. Rozegrał na polskich boiskach 66 meczów i zdobył 20 bramek. Po rozstaniu z krakowskim klubem spędził półtora roku w amerykańskiej MLS, gdzie reprezentował barwy FC Dallas. W minionym sezonie był zawodnikiem Viktorii Pilzno. 

 UKi

Igrzyska olimpijskie w Tokio trwają w najlepsze - Sprawdź już teraz

Gdzie i kiedy oglądać Polaków w Tokio - Sprawdź teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje