Reklama

Reklama

Kłopoty Wisły z Włodarczykiem

Komplikuje się sprawa przejścia Piotra Włodarczyka do Wisły Kraków. Napastnik przebywa z Wisłą na zgrupowaniu we Francji, ale być może we wtorek wróci do Widzewa Łódź.

Andrzej Grajewski pozwolił piłkarzowi na wyjazd z Wisłą, ale teraz chce od krakowian odstępnego.

Wszystko rozbija o punkt w umowie Włodarczyka z Widzewem, który mówi, że gdy pojawi się oferta z klubu zagranicznego, to będzie mógł odejść także za darmo. Wisła - co oczywiste - nie jest klubem zagranicznym, więc Widzew liczy na pięniądze.

Włodarczyk porozumiał się słownie z Andrzejem Grajewskim i działaczom Wisły przedstawił się jako zawodnik wolny. Tymczasem słowne deklaracje dla Grajewskiego nie od dziś nic nie znaczą. - Włodarczyk jest na rynku jedynym środkowym napastnikiem, o którego mogą ubiegać się najlepsze kluby. Coś, co ma się najlepszego, można oddać za darmo przyjacielowi, a Wisła zawsze naszym rywalem będzie - powiedział Grajewski w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

Działaczy Wisły Włodarczyk interesuje tylko jako zawodnik wolny i tylko jak taki może grać w zespole mistrza Polski.

- Spotkałem się w piątek z prezesami Skrzydlewskim i Grajewskim. Powiedzieli, że nie chcą hamować mojej kariery. Przyszedłem za darmo, to mogę także za darmo odejść - wyjaśnił Włodarczyk - Myślę, ze słowa dotrzymają i do Wisły będę mógł odejść za darmo - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy