Reklama

Reklama

Klimala uratował zespół w doliczonym czasie

Patryk Klimala w roli głównej! 23-letni napastnik uratował remis dla swojej drużyny w nowojorskich derbach ligi MLS, zdobywając bramkę na 1-1 w... 12. minucie doliczonego czasu gry.

Ekipa Polaka, New York Red Bulls, zremisowała u siebie z New York City FC.

Bramkę wyrównującą Klimala zdobył z karnego po zagraniu ręką Maksime'a Chanota. Był to już siódmy gol Polaka w MLS w bieżącym sezonie.

Patryk Klimala na ratunek

Drużyna polskiego snajpera przegrywała od 31. minuty 0-1 po bramce Valentina Castellanosa.

Emocji nie brakowało, a goście kończyli mecz w dziewiątkę po dwóch czerwonych kartkach.

Sędzia początkowo doliczył aż osiem minut do czasu trwania drugiej połowy. Tuż przed zakończeniem Chanot zagrał ręką i wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę.

Reklama

Przerwa w grze znów trwała dłuższą chwilę. W konsekwencji w 12. minucie doliczonego czasu Klimala zamienił karnego na wyrównującą bramkę. Kompletnie zmylił bramkarza, który rzucił się w przeciwległy róg. Kibice oszaleli ze szczęścia.

Polak strzelił gola w trzecim meczu z rzędu. Jego zespół zajmuje 11. miejsce w Konferencji Wschodniej.

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje