Reklama

Reklama

Kibice pokazują ludzką twarz

Słowo "kibic" wywołuje w Polsce różnie skojarzenia. Czasami są one negatywne, gdyż małe grupy chuliganów i bandziorów zepsuły wizerunek prawdziwego fana sportu.

Jednak zdecydowana większość kibiców, to normalni ludzie, chodzący do szkoły, studiujący, pracujący, ojcowie rodzin, czy nawet prezesi firm. Wielu z nich chodzi na imprezy dla sportowych wrażeń i emocji. Po ostatnim gwizdku sędziego wracają do domów, gdzie czekają na nich codzienne obowiązki.

Prezes jednej z firm z branży usług mobilnych, mimo iż ma miejsce w loży VIP-owskiej, wykupił w rundzie jesiennej karnet na cały sezon w sektorze, w którym najgłośniej i najwięcej się śpiewa. Godzinę przed meczem ściąga garnitur, koszulę i krawat, ubiera jeansy oraz jaskrawy sweter, narzuca na szyję szalik ulubionej drużyny i udaje się na stadion.

Reklama

- Chcę odreagować po całym tygodniu pracy. Kibice to normalni ludzie, a obok siebie nie raz widziałem innych przedstawicieli kadr kierowniczych różnych firm. W sektorze, w którym siedzę mogę porozmawiać o piłkarzach, sędziach i o meczu. Często takie dyskusje są bardzo ciekawe i na wysokim poziomie - stwierdził Krzysztof, który już kilka razy zabrał na mecz swojego 6-letniego syna.

Prawdziwi kibice nie boją się pokazać swojej twarzy i chętnie gromadzą się w Internecie, gdzie wymieniają sportowe opinie, dzielą się plotkami i faktami, ale rozmawiają nie tylko o sporcie.

Jednym z miejsc, w którym kibice nie obawiają się pokazać swojej twarzy jest serwis Znajomi (www.znajomi.interia.pl). Wśród grup tematycznych możemy znaleźć tam ludzi, którzy zrzeszyli się np. jako "maniacy siatki". Na fali sukcesów siatkarskiej reprezentacji Polski fani tego pięknego sportu postanowili spotykać się w sieci i zgłębiać tajniki zagrywek, bloków i ataków z drugiej linii.

Grupy tworzą również sami sportowcy, na razie tylko amatorzy. Miłośnicy jazdy na nartach stworzyli sekcję "Narty i inne" i wymieniają się informacjami o sprzęcie narciarskim oraz o ulubionych stokach. W tym roku aura wyjątkowo nie rozpieszcza narciarzy, stąd wspólne poszukiwanie śniegu może być tematem niezwykle pożytecznym.

Oczywiście również fani piłki nożnej zakładają swoje grupy. Można dopisać się do miłośników Chelsea Londyn, Interu Mediolan czy ...Motoru Lublin, co pokazuje, że grupę mogą założyć fani wielkich klubów oraz tych mniejszych, ale z wielkimi ambicjami.

Wielu członków grup dodaje do swoich profili zdjęcia. Chcą pokazać, że są normalnymi ludźmi. Dzięki takim inicjatywom kibic powoli przestaje kojarzyć się z kijem baseballowym i kominiarką na twarzy. Dzisiejszy fan sportu chętnie pokazuje swoje oblicze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne