Reklama

Reklama

Kasperczak na dłużej w Wiśle!

Nie potwierdziły się plotki o dymisji Henryka Kasperczaka. Przeciwnie, szkoleniowiec przedłużył umowę z krakowską Wisłą do 30 czerwca 2008 roku - poinformowano na oficjalnej konferencji prasowej.

Także o pięć lat swoją umowę z "Białą Gwiazdą" przedłużył filar defensywy krakowskiego zespołu Arkadiusz Głowacki.

- Wiele mówiono w ostatnich dniach, że Kasperczak odejdzie. A Kasperczak nie odejdzie. Kasperczak zostanie, bo chce budować wielki - na miarę możliwości - klub - powiedział szkoleniowiec Wisły.

Podczas długiej konferencji prasowej trener Białej Gwiazdy poinformował o swoich rozmowach z właścicielem klubu, Bogusławem Cupiałem, który, jak powiedział Kasperczak, mocno zaangażował się w Wisłę i nie zamierza się z niej wycofywać.

Reklama

Na początku konferencji, która składała się z trzech części, oficjalnie powitano w klubie trzech nowych zawodników. Czerwone koszulki z białą gwiazdą na piersi otrzymali Martins Ekwueme, Lantame Ouadja i Wyn Belotte.

Wszystkim nowym piłkarzom szkoleniowiec Białej Gwiazdy życzył powodzenia w wiślackiej drużynie.

W drugiej części spotkania z dziennikarzami kontrakt z krakowskim klubem przedłużył Arkadiusz Głowacki. Utalentowany obrońca związał się z klubem przy Reymonta na kolejne pięć lat.

Jak sam przyznał, wahał się z podpisaniem kontraktu, ale w obecności kamer TV złożył podpis pod stosowną umową. - Rozmawiałem z działaczami i trenerem. Przedstawiono mi plany na przyszłość i uznałem, że warto zostać w Wiśle na dłużej. Głowacki przyznał też, że codziennie sześć godzin poświęca na rehabilitację, która ma mu pomóc w powrocie do zdrowia po kontuzji kolana.

Posłuchaj wypowiedzi Arkadiusza Głowackiego

Trzecia część konferencji to przemówienie Henryka Kasperczaka. Szkoleniowiec drużyny mistrza Polski tłumaczył przyczyny niepowodzenia w dwumeczu z Anderlechtem. Jego zdaniem obecna drużyna jest słabsza. Jak wykazał na stosownych grafikach, ze składu Wisły, która tak dzielnie stawiała czoła rywalom w ubiegłorocznej edycji Pucharu UEFA, na mecz z Anderlechtem pozostało czterech zawodników. - Ponadto, przekonacie się, że Anderlecht nie był tak słaby, jak mówiono. Zobaczycie, jak ten klub zaprezentuje się w Lidze Mistrzów - przekonywał.

Kasperczak odniósł się również do transferów, które klub przeprowadził w przerwie letniej i ostatnich

dniach otwartego okienka transferowego. Jego zdaniem, nie można w tym wypadku mówić o wzmocnieniach, bo klub pozyskał graczy, którzy tylko dają nadzieje na dobrą grę w przyszłości. Wg Kasperczaka działacze z Reymonta chcą zwrócić szczególną uwagę na kształcenie piłkarskiej młodzieży.

Szkoleniowiec Wisły prosił też o szacunek dla tego co dzieje się w klubie i podkreślił, że wszyscy powinni dobrze pracować. - Trener, piłkarze, działacze a także dziennikarze - stwierdził.

Kasperczak wielokrotnie podkreślał, że związał się z Wisłą i chce budować wielką drużynę. - To wszystko nie może być jednak fantazją. Musimy patrzeć na polskie realia i na tej podstawie budować zespół. Nie możemy kupić Niemca, Hiszpana czy Anglika, bo są po prostu zbyt drodzy. Stać nas na Nigeryjczyków, którzy są dobrym materiałem na klasowych piłkarzy i są tańsi.

Na koniec Kasperczak podziękował wszystkim za przybycie i prosił aby po wszelkie informacje zgłaszać się bezpośrednio do niego, bo to zapewni jasny obraz tego co dzieje się w klubie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje