Reklama

Reklama

Kasperczak: Faulu nie było

Trener krakowskiej Wisły, Henryk Kasperczak uważa, że Wisła był lepsza od NEC Nijmegen, jednak sprawa awansu rozstrzygnie się dopiero za trzy tygodnie, w meczu rewanżowym.

- Oczywiście z wyniku nie możemy być w pełni zadowoleni. Myśleliśmy o tym, żeby nie stracić bramki, bo wiadomo co znaczy utrata gola w europejskich pucharach na własnym boisku - powiedział Henryk Kasperczak. - Myślę, że zespół po porażce z Legią zareagował pozytywnie, starał się jak mógł. Szkoda, niewykorzystanych sytuacji, które sobie stworzyliśmy.

Reklama

- Błąd popełniony przy utracie bramki źle wpłynął na naszą grę i poziom meczu. Zasłużyliśmy na zwcycięstwo, bo byliśmy zespołem lepszym, szkoda tylko tego rzutu karnego. Oglądałem powtórkę w telewizji tej sytuacji i niestety moim zdaniem faulu nie było. Może sędzia źle był ustawiony w stosunku do akcji. Nie mamy nic do stracenia, gramy za trzy tygodnie i zespół musi zareagować jeszcze bardziej pozytywnie. Niektórzy zawodnicy nie wykorzystują swoich możliwości na 100% i mają pewne zahamowania. Wierzę, że piłkarze zrobią wszystko, abyśmy się zakwalifikowali do II rundy - dodał Kasperczak.

Andrzej Łukaszewicz, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Wisła | kasperczak | Henryk Kasperczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje