Reklama

Reklama

Karwan: Stać mnie na więcej

- Najważniejsze że dziś wygraliśmy. Co do swojej postawy to byłem dziś przede wszystkim bardzo skuteczny, ale do samej gry mam jeszcze parę zastrzeżeń - powiedział po wygranym 3:0 meczu z Lechem Poznań strzelec dwóch bramek dla Legii Warszawa Bartosz Karwan

- Na pewno nie jest to jeszcze ta forma, której bym sobie życzył. Stać mnie na lepszą grę, ale cieszę się z dwóch zdobytych bramek i powrotu na boisko po przerwie - dodał.

Reklama

- Czy pamiętasz kiedy ostatnio strzeliłeś dwie bramki w jednym meczu?

- Nie pamiętam. Tzn. prowadzę takie statystyki, ale w tej chwili nie pamiętam. Na pewno miało to już miejsce nie raz, ale nie wiem kiedy ostatnio.

- Paweł Janas może już poważnie myśleć o Bartoszu Karwanie na prawej stronie pomocy?

- Czeka nas jeszcze bardzo wiele ciężkich meczów, a ja skupiam się na występach w Legii. Jakby moja gra w Legii była regularna, to... Z różnych przyczyn sporo meczów mnie ominęło i teraz będę kładł nacisk, by szybko dojść do optymalnej formy, by te spotkania mnie już nie omijały. Jeśli będę grał dobrze i zdobywał bramki, to mam nadzieję że w konsekwencji zostaną dla mnie uchylone drzwi do reprezentacji.

- Przed meczem udaliście się na zgrupowanie. Czy takie skoszarowanie nawet przed meczem w Warszawie pomaga?

- Jeśli rozgrywamy mecze poza Warszawą, to takie zgrupowania są niezbędne. Natomiast jeśli gramy w Warszawie, to ja przed meczem wolę odpoczywać w domu. Zgrupowania mają na celu maksymalną koncentrację drużyny i w takiej sytuacji w jakiej Legia była ostatnio, na pewno było konieczne. Zresztą jeśli Legia zawsze będziemy wygrywać w takim stosunku jak dziś to zgrupowania nie będą przeszkadzać nikomu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje