Kapitalne wieści, Pajor i spółka tylko na to czekały. Ten obraz nie zostawia złudzeń
FC Barcelona Femeni zalicza kolejny świetny sezon, triumfując raz po raz na rozmaitych frontach. "Blaugrana" dokonuje tego przy tym mimo poważnego osłabienia - od grudnia bowiem trener Pere Romeu nie może liczyć na Aitanę Bonmati, która leczy poważną kontuzję. Teraz w kwestii piłkarki nadeszły jednak świetne wieści - takie, na które Ewa Pajor i spółka bez wątpienia mocno czekały.

FC Barcelona Femeni to już od dłuższego czasu naprawdę dobrze naoliwiona maszyna - i w bieżącym sezonie ekipa ta znowu udowadnia, że niemalże nie ma sobie ona równych na wszystkich możliwych frontach.
Dość powiedzieć, że podopieczne Pere Romeu w obecnej kampanii odnotowały wyłącznie dwa remisy i jedną porażkę (w listopadzie, w ligowym starciu z Realem Sociedad). Każde inne spotkanie futbolistki "Dumy Katalonii" kończyły w roli zwyciężczyń.
Bonmati wraca po poważnej kontuzji. Nowe wieści ws. gwiazdy Barcelony
Ten pozytywny trend udało się utrzymać mimo poważnego osłabienia - na początku grudnia, podczas zgrupowania reprezentacji Hiszpanii, poważnej kontuzji doznała Aitana Bonmati, trzykrotna zdobywczyni Złotej Piłki.
Zawodniczka otrzymała diagnozę złamania kości strzałkowej na wysokości lewego stawu skokowego i uraz ten wymagał operacji. Wszystko to zaś oznaczało jedno - długą pauzę. Teraz jednak w sprawie 28-latki nadeszły naprawdę pozytywne informacje.
Dziennikarz Raul Zambrano Lozano zamieścił bowiem w sieci 17 marca filmik, na którym widać, jak Bonmati trenuje już z piłką na murawie, co jest bez dwóch zdań znakiem wyraźnych postępów w rehabilitacji.
Powrót pomocniczki jest coraz bliżej
Intensywny czas dla FC Barcelona. Przed Pajor i spółką szereg ważnych spotkań
Dla Ewy Pajor i spółki będzie to oczywiście znaczące "wzmocnienie" - zwłaszcza, że "Barcę" czekać będzie teraz szereg istotnych meczów. Najpierw FCB zmierzy się z Badaloną w rewanżu Pucharu Królowej, potem zaś zagra w lidze z Athletikiem Bilbao, a następnie... dojdzie do serii trzech "Los Clasicos". Z Realem Madryt piłkarki "Blaugrany" spróbują swych sił dwukrotnie w Lidze Mistrzów i raz w hiszpańskiej ekstraklasie. Nudy nie będzie.











