Reklama

Reklama

Kamil Wilczek pomógł kibicowi, bo... trafił go piłką w głowę

Polski piłkarz pomógł kibicowi, bo… uderzył go piłką w głowę. Przed derbowym starciem Broendby z FC Kopenhaga Kamil Wilczek niefortunnie kopnął futbolówkę w trybuny i trafił w jednego z fanów.

Trzy tygodnie później David Brian Nielsen opublikował na Facebooku wzruszający wpis, w którym podziękował napastnikowi i osobom będącym świadkami zdarzenia.

"Uratowało mi to życie. Okazało się, że mam guza mózgu i nie dowiedziałbym się o tym, gdyby Wilczek nie uderzył mnie piłką w głowę. Jestem bardzo mu wdzięczny za to, co się stało" - napisał.

Polski napastnik imponuje skutecznością w lidze duńskiej. Po dziewięciu kolejkach ma sześć goli na koncie i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców.

Reklama

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę duńskiej ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne