Reklama

Reklama

Kalu Uche przeprasza

W środę z drużyną krakowskiej Wisły trenował zdyskwalifikowany wcześniej przez klub z Reymonta Kalu Uche. Skruszony Nigeryjczyk stwierdził na łamach "Przeglądu Sportowego", że chciałby kontynuować karierę w drużynie mistrzów Polski.

- Najważniejsze żebym mógł grać. Chciałbym zostać w Krakowie i wciąż dyskutuje o tym z Wisłą. Niezależnie od tego, czy tutaj wrócę, czy pójdę do Ajaxu, muszę grać. Jestem profesjonalnym piłkarzem i futbol to mój zawód - powiedział Uche, który zrozumiał swój błąd i pragnie go naprawić.

- Mam za sobą ciężki okres i staram się o tym zapomnieć. Jedyne co chcę powiedzieć to, że wszystkim, którzy poczuli się urażeni, czy skrzywdzeni moim postępowaniem, mówię teraz przepraszam - wyznał Kalu Uche.

Termin półrocznej kary nałożonej przez Wisłę na Nigeryjczyka upływa 31 stycznia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne