Reklama

Reklama

Kadra na Śląskim mimo remontu

Modernizacja chorzowskiego Stadionu Śląskiego nie przeszkodzi w rozegraniu jesiennych meczów eliminacji piłkarskich mistrzostw świata z Irlandią Północną (5 września) i Słowacją (14 października). Nie będzie też zakłóceń w realizacji inwestycji - zadeklarował marszałek woj. śląskiego Bogusław Śmigielski.

- Jeszcze wiosną byłem sceptyczny wobec możliwości rozegrania tych meczów w Chorzowie. Ale polscy kibice oczekują przecież, że nasza reprezentacja awansuje do finałów MŚ. Gdzie ma ten awans wywalczyć, jeśli nie na Stadionie Śląskim? Zresztą trener Leo Beenhakker także prosił, byśmy zrobili wszystko, żeby kadra mogła tu grać. Dlatego po rozmowach z inżynierem kontraktu zgłosiliśmy stadion do PZPN, a związek naszą propozycję zaakceptował. Mecze nie zakłócą i nie wydłużą procesu inwestycyjnego. Jesteśmy w trakcie wyboru wykonawcy (głównie chodzi o zadaszenie widowni). Kwestia możliwości rozegrania jesiennych spotkań jest potencjalnym wykonawcom znana - powiedział marszałek podczas konferencji prasowej.

Reklama

- Wisła Kraków mogłaby u nas rozegrać mecz Ligi Mistrzów w sierpniu. Pewnym problemem pozostaje doprowadzenie do dobrego stanu murawy po koncercie zespołu U 2, ale poradzimy sobie. Jesteśmy w stanie sprowadzić trawę z plantacji pod Łodzią w ciągu czterech dni w razie konieczności. Jest też pomysł zorganizowania tutaj pierwszoligowego meczu GKS Katowice - Górnik Zabrze, ta kwestia wymaga jednak uzgodnień z policją - dodał dyrektor stadionu Marek Szczerbowski.

Na razie latem stadion trafi w "ręce" dzieci i młodzieży, bowiem na bocznym, sztucznym boisku oraz na boiskach do koszykówki i siatkówki odbędzie się czwarta edycja "Sportowych Wakacji". Rok temu skorzystało z tej możliwości spędzenia czasu 3500 młodych ludzi, teraz organizatorzy liczą na przekroczenie liczby 5 tysięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL