Reklama

Reklama

Kaczorowski wygwizdany

W drugiej połowie meczu sparingowego Legii Warszawa z Mazowszem Grójec (3:2) pojawił się na placu gry Paweł Kaczorowski. Fani Legii przywitali byłego zawodnika Lecha Poznań gwizdami i wulgarnymi przyśpiewkami pod jego adresem.

- Nie spodziewałem się aż takich reakcji kibiców - powiedział w "Super Expressie" kapitan legionistów Łukasz Surma.

- Sam kiedyś miałem podobne przejścia z kibicami Wisły Kraków, więc wiem, co Paweł przeżywa. To taki typ człowieka, że nie widać po nim co czuje, zachowuje kamienną twarz. Ja też udawałem chojraka, ale nogi robiły mi się miękkie - dodał Surma.

Kaczorowski nie chciał komentować zachowania kibiców.

- Jak się czuję po meczu? Niespecjalnie, bo zimno trochę było. O kibicach nie chcę mówić i nie mam pojęcia, jak można załagodzić ten konflikt. Ale gdybym mógł cofnąć czas, to ponownie przeszedłbym do Legii - stwierdził Kaczorowski.

Reklama

- "Kaczor" musi odkupić swoje winy dobrą grą, o ile oczywiście wygra rywalizację z konkurentami do miejsca w składzie. Spodziewałem się, że trudno będzie załagodzić ten konflikt. Jednak to, że kibice nie akceptują Pawła, nie będzie miało żadnego znaczenia przy ustalaniu składu. U mnie zawsze będą grali najlepsi - podkreślił trener Legii, Jacek Zieliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL