Juventus Turyn. Oskarżenia o gwałt nie robią wrażenia na Ronaldo

Cristiano Ronaldo jest spokojny i w ogóle nie denerwuje się oskarżeniami o gwałt, jakiego miał się rzekomo dopuścić w 2009 roku w Las Vegas. W poniedziałek Portugalczyk odpowiadał na pytanie dziennikarzy przed meczem Juventusu z Manchesterem United na Old Trafford w Lidze Mistrzów.

Ronaldo został oskarżony przez amerykańską modelkę Kathryn Mayorgę, która otrzymała niecałe 400 tysięcy dolarów, aby nie opowiadać o swoich zarzutach publicznie. Mayorga milczała prawie dziesięć lat aż opowiedziała o tym zdarzeniu niemieckiemu tygodnikowi "Der Spiegel". Tłumaczyła, że do ponownego oskarżenia skłoniło ją m.in. powodzenie akcji #MeToo w USA.

Reklama

Na konferencji prasowej przed meczem Juventusu z Manchesterem United Ronaldo odniósł się do wszystkiego pierwszy raz osobiście. Wcześniej wystosował komunikat za pośrednictwem Twittera.

- Oczywiście nie zamierzam kłamać na temat tej sytuacji. Moi prawnicy czują się pewnie i ja też. Najważniejsze jest, że cieszę się grą w piłkę nożną i cieszy mnie życie. Mam wokół ludzi, którzy o mnie dbają. Prawda zawsze się obroni. Czuję się dobrze - mówił portugalski gwiazdor.

- Wiem, że stanowię przykład na boisku i poza nim. Uśmiecham się. Jestem szczęściarzem. Gram w fantastycznym klubie, mam fantastyczną rodzinę, jestem zdrowy. Mam wszystko. Reszta na mnie nie wpływa - zapewnił.

Juventus zjawił się w Manchesterze w poniedziałkowy wieczór. Ronaldo zagra przeciwko byłemu klubowi, w którym jego gwiazda pierwszy raz tak mocno rozbłysła. To z Old Trafford Portugalczyk przeniósł się do Realu Madryt, a po dziewięciu sezonach na Santiago Bernabeu przeszedł do Juventusu.

W poprzednim spotkaniu Ligi Mistrzów z Young Boys Berno Ronaldo pauzował ze względu na czerwoną kartkę, jaką zobaczył w pierwszym grupowym meczu przeciwko Valencii.

kip

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje