Reklama

Reklama

Julian Draxler: Wysłałem sygnał do Paryża, że mogą na mnie liczyć

Niemcy rozgromili 6-0 Norwegów w meczu eliminacji mistrzostw świata, a jedną z bramek zdobył skrzydłowy Paris Saint-Germain Julian Draxler. - Wysłałem sygnał do Paryża, że mogą na mnie liczyć - powiedział zawodnik, który ostatnio nie ma pewnego miejsca w swojej klubowej drużynie.

Draxler rozegrał cały mecz i popisał się ładnym trafieniem na 2-0, kiedy mimo asysty trójki obrońców obrócił się z piłką w polu karnym i strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi.

Reklama

Gol ten był dla niego niezwykle ważny, gdyż pozwolił udowodnić klubowemu trenerowi, że ten wciąż może na niego liczyć. Od kiedy do klubu przyszedł Neymar, Draxler rozegrał zaledwie 12 minut, wchodząc dwukrotnie na boisko w ostatnich minutach spotkania. Dodatkowo do paryżan niedawno dołączył Kylian Mbappe z AS Monaco.

- Pełny wymiar czasowy z Norwegią był dla mnie bardzo, bardzo ważny. Wysłałem sygnał do Paryża, że mogą na mnie liczyć - zaznaczył po meczu skrzydłowy.

- Jestem pewny siebie, dlatego nie myślałem o odejściu z Paryża. Ludzie zapominają, że przez Puchar Konfederacji wznowiłem treningi później niż reszta drużyny i dlatego nie dostałem jeszcze szansy w wyjściowym składzie - tłumaczy Draxler.

WG

Eliminacje MŚ - sprawdź sytuację i wyniki wszystkich grup!

Ligue 1: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama