Reklama

Reklama

Joseph Blatter pozostanie szefem FIFA do lutego

Joseph Blatter poinformował, że do lutego, czyli do zaplanowanych wyborów, pozostanie na stanowisku prezesa FIFA, mimo wszczętemu przeciwko niemu postępowaniu karnemu. Szwajcar podkreślił, że jest niewinny i nigdy nie robił niczego nielegalnego.

W piątek prokuratura w Szwajcarii wszczęła postępowanie przeciwko Blatterowi. Przeszukano siedzibę FIFA w Zurychu, w tym gabinet jej szefa.

Zarzuca się mu podpisanie w 2005 roku niekorzystnego dla FIFA kontraktu z Karaibską Unią Piłkarską. Jej ówczesnym przewodniczącym był Jack Warner - były wiceprezydent FIFA z Trynidadu i Tobago, którego ekstradycji domagają się prowadzące odrębne śledztwo władze USA. Na nim również ciążą zarzuty korupcyjne. Ekstradycja Warnera do Stanów Zjednoczonych ma nastąpić 2 grudnia.

Reklama

Blattera podejrzewa się ponadto o inne przypadki działania w sprzeczności z interesem kierowanej przez niego organizacji, w tym te związane z prawami telewizyjnymi i marketingiem.

Prokurator generalny poinformował również, że Blatter mógł przekazać nielegalnie dwa miliony franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł) obecnemu prezesowi Europejskiej Unii Piłkarskiej Michelowi Platiniemu w okresie między styczniem 1999 a czerwcem 2002 roku.

W poniedziałek Blatter po raz pierwszy zabrał głos w tej sprawie. Spotkał się ze swoimi współpracownikami w Zurychu. W jego imieniu oświadczenie wydał adwokat Richard Cullen. Zapewnił on, że Szwajcar współpracuje ze wszystkimi organami sprawiedliwości i pozostanie na stanowisku.

W przesłanym agencji AFP oświadczeniu Platini wyjaśnił, że otrzymał pieniądze od Blattera "za pracę wykonaną na podstawie umowy z FIFA". Francuz złożył już zeznania w tej sprawie w charakterze świadka.

FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z Amerykanami - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty korupcyjne. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera. Naciskany jednak przez media, opinię publiczną i innych działaczy zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku. Wówczas zostanie wybrany jego następca. W wyniku wewnętrznego śledztwa posadę stracił sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje