Reklama

Reklama

Joachim Loew w szoku: To dla nas lekcja życia

"To powinna być dla nas lekcja życia. Lekcja, jak powinno się kończyć mecze" - powiedział Joachim Loew, trener reprezentacji Niemiec, która we wtorek zremisowała 4-4 ze Szwecją, mimo że prowadziła już 4-0 w meczu eliminacyjnym do piłkarskich mistrzostw świata.

70 tys. fanów na Stadionie Olimpijskim w Berlinie oniemiało i w ciszy oglądało końcówkę meczu ze Szwecją.

"Jestem w szoku. To powinna być dla nas lekcja życia. Lekcja, jak powinno się kończyć mecze. Po prostu nie mam wytłumaczenia na to co się stało" - powiedział Loew niemieckim dziennikarzom.

W piątek jego podopieczni rozbili w Dublinie Irlandię 6-1. We wtorek natomiast po godzinie gry prowadzili 4-0 i wydawało się, że w podobnych rozmiarach pokonają Szwedów. Ku zdumieniu gospodarzy goście zdołali wyrównać.

Reklama

"Nigdy nie spodziewałem się, że zobaczę swój zespół jak w taki sposób zostaje wybity z rytmu. Coś stało się w głowach moich zawodników i wszyscy byli bardzo rozczarowani" - ocenił Loew.

Na pozytywną reakcję po tym remisie zwrócił uwagę były piłkarz, a obecnie menedżer narodowej drużyny Oliver Bierhoff.

"Ważne jest, że nie wracamy do codziennych problemów, ale w świetle dziennym analizujemy ten mecz" - ocenił były napastnik reprezentacji Niemiec.

W grupie C Niemcy prowadzą z dorobkiem 10 punktów. Szwedzi mają trzy oczka mniej, ale rozegrali również jeden mecz mniej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama