Reklama

Reklama

Jesteśmy słabi! Polska - Szwecja 0:2!

Jesteśmy dobrzy w skokach narciarskich, chodzie sportowym i szybownictwie. W piłce nożnej jesteśmy po prostu słabi! Polska przegrała ze Szwecją 0:2 w meczu 4. grupy eliminacji mistrzostw Europy.

Wynik ustalono już do przerwy. Bramki dla gości zdobyli Nillson (3) i Mellberg (37). W drugim meczu tej grupy Łotwa pokonała Węgry 3:1. Remis w ostatnim meczu ze Szwedami w Sztokholmie zapewni Łotyszom drugie miejsce w grupie, niezależnie od wyniku potyczki Polaków z Węgrami.

Reklama

Pierwsze 45 minut meczu przebiegało pod dyktando Szwedów. Już w 3. minucie spotkania goście przeprowadzili składną akcję. W polu karnym znalazło się czterech zawodników w żółtych koszulkach i tylko dwóch polskich obrońców. Niepilnowany Mikael Nilsson mocnym strzałem nie dał szans Jerzemu Dudkowi.

Polacy nie potrafili stworzyć zagrożenia pod szwedzką bramką. Brakowało dokładności, a zupełnie zawiódł Lewandowski na prawej pomocy. Mimo tego podopieczni Pawła Janasa mogli wyrównać. Piłkę w pole karne wrzucił Kłos, do główki wyskoczył Żurawski, ale futbolówka minimalnie minęła słupek szwedzkiej bramki.

W 37. minucie Szwedzi strzelili drugą bramkę. Do dośrodkowanej z rzutu rożnego do piłki najwyżej wyskoczył Olof Mellberg i mocnym uderzeniem głową ustalił wynik na 2:0.

Początek drugiej połowy należał do Polaków, którzy wykazywali dużą chęć do gry, ale nie potrafili stworzyć sobie klarownych sytuacji bramkowych. Stuprocentową okazję zmarnowali natomiast Szwedzi. Allbaeck znalazł się w sytuacji sam na sam z Dudkiem, ale nie trafił w bramkę.

Definitywny sygnał do odwrotu dał natomiast kapitan polskiej reprezentacji, Tomasz Hajto, który w 64. minucie w środku boiska uderzył łokciem Allbaecka, za co sędzia wyrzucił go z boiska, pokazując czerwoną kartkę. Polacy całkowicie stracili koncepcję gry i na boisku panował chaos. Wykorzystywali to goście, którzy łatwo przedostawali się pod polską bramkę, dając szansę wykazania się Dudkowi.

Dopiero dokonane przez Janasa zmiany rozruszały chorzowską publiczność. Dużo ożywienia wnieśli szczególnie Kosowski i Rasiak. W kilku sytuacjach w końcówce spotkania tylko dobre interwencje Isakssona uchroniły Szwedów od straty bramki.

Szwedzi odnieśli zasłużone zwycięstwo, w przekroju meczu będąc drużyną lepszą w każdym elemencie piłkarskiego fachu. Choć Polacy mieli przebłyski lepszej gry, było to zdecydowanie za mało, by spotkanie chociaż zremisować. Kolejne eliminacje można już uznać za nieudane.

Zobacz opis meczu oraz tabele wszystkich grup eliminacyjnych

Dowiedz się więcej na temat: szwedzi | bramki | Szwecja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje