Reklama

Reklama

Jedyni tacy bracia w Słowacji

Polscy piłkarze w lidze słowackiej, to rzadkość. Tymczasem w pierwszoligowym (zaplecze ekstraklasy) HFC Humenne występuje dwóch braci bliźniaków - Mateusz i Daniel Pyrkowie, a wcześniej grał też najstarszy z rodzeństwa - Michał.

"Do tego klubu trafiliśmy latem 2006 roku za sprawą menedżera Vladimira Vargi. Po tygodniowych testach zapadła decyzja, że zostajemy w Humenne" - powiedział PAP 21-letni Mateusz Pyrka. Starszy o... pięć minut Daniel dalej repprezentuje barwy tej drużyny, zaś cztery lata starszy od nich Michał szuka nowego zespołu.

Po 11. kolejkach pierwszej ligi HFC zajmuje ósme miejsce, na 12 klubów. Liderem jest Inter Bratysława. Klub z Polakami w składzie odniósł cztery zwycięstwa, jeden mecz zremisował, a sześć przegrał. "Jesteśmy mieszanką młodości z rytyną. W kadrze są doświadczeni gracze, z przeszłością w najwyższych klasach w Austrii, Ukrainie, Izraelu, Czechach i Słowacji. Z kolei młodzież nabiera przy nich doświadczenia i obycia boiskowego" - twierdzą bliźniacy.

Reklama

Pyrkowie są zadowoleni z warunków w Humenne. "Dobrze nam się mieszka w Słowacji, czas płynie tu wolniej niż w Polsce, jest większy spokój. Z opanowaniem języka nie mieliśmy kłopotów, gdyż wcześniej odwiedzaliśmy ten kraj. Tak w ogóle to wiele zabawnych sytuacji wynika z rozbieżności znaczenia słów polskich i słowackich. Chociażby "frajer" - tutaj jest pochlebnym określeniem mężczyzny, natomiast w Polsce wiadomo co znaczy" -przyznał Mateusz Pyrka.

W Polsce występowali w niższych ligach, w takich zespołach jak Delta czy Agrykola Warszawa. Swego czasu w Wiśle Kraków testowany był 25-letni Michał Pyrka. "Mamy ambicje grać w wyższej i bardziej prestiżowej lidze. Ale póki co tutaj pracujemy i się rozwijamy. Z zarobków też jesteśmy zadowoleni" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy