Jeden mecz i koniec. Pietuszewski wykluczony. Nie mogło być inaczej
Oskar Pietuszewski zanotował cudowny debiut w FC Porto. Były piłkarz Jagiellonii Białystok przyczynił się do wygranej swojej drużyny, choć ani nie wpisał się na listę strzelców, ani nie zanotował asysty. Z pewnością Francesco Farioli chciałby mieć Polaka do dyspozycji na najbliższy mecz w Lidze Europy. Niestety tym razem Pietuszewski nie zasiądzie nawet na ławce. Dlaczego?

7 stycznia Oskar Pietuszewski oficjalnie stał się zawodnikiem FC Porto. "Smoki" zapłcaciły za 17-letniego Polaka dziesięć milionów euro. To najdroższy transfer w historii Jagiellonii Białystok, który niezwykle trudno będzie pobić w najbliższych latach.
Niecałe dwa tygodnie później nasz młody gwiazdor miał okazję na debiut. Spędził na murawie 18 minut w ligowym meczu przeciwko Guimaraes. I tyle czasu wystarczyło, aby błysnąć! Pietuszewski popisywał się skutecznymi dryblingami, a co najważniejsze, wywalczył dla Porto rzut karny, który zaważył o wygranej 1:0.
Tylko nie to. Pietuszewski musi obejść się smakiem
- Dla mnie to nie jest żadne zaskoczenie. To jest dobry, utalentowany piłkarz, który grał przeciwko Guimaraes. W polskiej lidze to byłaby drużyna między 5. a 12. miejscem. On znakomicie grał przeciwko Legii, przeciwko innym drużynom, znajduje się teraz w lepszym towarzystwie. Przyzwyczailiśmy się, że jest to zawodnik który ma dużą wiarę w siebie, charyzmę, nie boi się, szybko dojrzewa. Bije z niego dojrzałość - chwalił 17-latka Zbigniew Boniek.
W czwartek 22 stycznia FC Porto zmierzy się na wyjeździe z Viktorą Pilzno w przedostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Teoretycznie byłaby to kolejna szansa dla Oskara Pietuszewskiego na pokazanie swoich umiejętności. Ale tylko teoretycznie.
Okazuje się, że portugalski klub nie może zgłosić Polaka do tej fazy europejskich pucharów. To samo dotyczy ściągniętego niedawno Thiago Silvy. "Thiago Silva i Oskar Pietuszewski będą mogli grać w rozgrywkach UEFA dopiero od 1/8 finału. Farioli wystawi nową kombinację środkowych obrońców, ale tym razem wraca do tradycyjnego modelu z Bednarkiem i Kiwiorem" - piszą dziennikarze "A Bola".
"Przepisy UEFA są jasne: Po zakończeniu fazy ligowej i przed rozpoczęciem fazy pucharowej klub może zarejestrować maksymalnie trzech nowych zawodników uprawnionych do gry w pozostałych meczach bieżących rozgrywek. Rejestracja musi zostać zakończona do 5 lutego 2026 r" - dodają.
Obecnie Porto zajmuje ósme miejsce (13 pkt) w tabeli LE i jest już pewne gry w play-offach. W przypadku korzystnych wyników "Smoki" awansują bezpośrednio do 1/8 finału. Miejmy nadzieję, że na tym etapie będzie nam dane zobaczyć Oskara Pietuszeskiego na boisku. W ostatniej serii gier portugalska drużyna zagra u siebie z Glasgow Rangers.














