Janczyk nabytkiem Legii

Nowym piłkarzem Legii został 17-letni napastnik Sandecji Nowy Sącz Dawid Janczyk. Janczyk zdecydował się podpisać z warszawskim klubem trzyletni kontrakt.

W Warszawie prawdopodobnie zostanie Piotr Włodarczyk. Napastnik, który przebywał na testach w Aberdeen, nie przeniesie się do Szkocji.

Reklama

"Chcemy, żeby Piotrek został. Zwłaszcza, że Szkoci chcieliby go wypożyczyć, ale nie chcieliby płacić za to wypożyczenie, tylko dopiero kiedy się sprawdzi, dopłacić pieniądze" - tłumaczy w "Przeglądzie Sportowym" Piotr Zygo, prezes Legia Warszawa SSA.

"Po odejściu Marka Saganowskiego okazało się, że będę chyba Legii potrzebny. Jacek Zieliński już po przylocie zasygnalizował mi, że będą chcieli mnie zatrzymać w klubie. Chciałbym jednak grać na Wyspach. Jeśli Szkoci złożą ofertę godną rozpatrzenia przez Legię, to wtedy będziemy rozmawiać" - łudzi się Włodarczyk.

Legia znalazła już następców Artura Boruca i Marka Saganowskiego. Działacze warszawskiego klubu stawiają na Słowaków z MSK Żilina - bramkarza Jana Muchę i napastnika Stanislava Sestaka. Obaj mają kosztować warszawski klub łącznie 600 tysięcy euro.

23-letni Sestak to napastnik reprezentacji Słowacji i najskuteczniejszy strzelec swojego klubu. Ma 180 cm wzrostu i waży 72 kg.

W poprzednim sezonie Sestak został wybrany na najlepszego zawodnika słowackiej ligi. Interesowała się nim również krakowska Wisła.

Jan Mucha przekonał do siebie szkoleniowców warszawskiego zespołu podczas zgrupowania w Austrii. Słowacki bramkarz twierdził wtedy, że będzie mógł przyjść do Legii za darmo, bo skończył mu się kontrakt z Żiliną. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Mucha ma ważny kontrakt z Żiliną jeszcze do grudnia i trzeba za niego zapłacić. Niewiele, "w pakiecie" obaj Słowacy będą kosztowali 600 tys. euro.

Dowiedz się więcej na temat: Włodarczyk | napastnik | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje