Reklama

Reklama

Janas: Przerosła ich presja

- Dlaczego co roku remisujemy w Chicago? Może dlatego, że przyjeżdżamy rezerwową drużyną. Najmocniejszym składem pewnie byśmy wygrali - powiedział w 'Przeglądzie Sportowym" selekcjoner reprezentacji Polski, Paweł Janas po towarzyskim meczu z Meksykiem (1:1).

- Niektórzy moi piłkarze trochę się spalili. To było wyczuwalne - dodał Janas.

Reklama

- Przerosła ich presja związana z oprawą widowiska. Na meczu było 55 tysięcy widzów. Piłkarze tylu kibiców zobaczą po zsumowaniu frekwencji z wszystkich meczów rundy wiosennej. Dlatego dobrze się stało, że mogli poczuć atmosferę wielkiego meczu - podkreślił selekcjoner.

Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | Paweł Janas | presja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje