Jagiellonia nie po raz pierwszy w europejskich pucharach przyniosła kibicom dużo emocji, zakończonych happy endem. W czwartkowy wieczór polski zespół na stadionie Glasgow Rangers bronił skromnego zwycięstwa u siebie 2:1 i z tej walki wyszedł zwycięsko.
Wynik jest tym bardziej godny docenienia, że samo rewanżowe spotkanie znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w 19. minucie, po tym jak rzut karny wykorzystał Shankland.
Siemieniec nie ma wątpliwości. To ta drużyna była lepsza
Przyjezdni jednak nie poddali się, w drugiej połowie doprowadzili do wyrównania (konkretnie uczynił to Nik Prelec) i utrzymali taki wynik do końcowego gwizdka sędziego. W dwumeczu okazali się lepsi od Rangersów 3:2 i awansowali do czwartej, decydującej rundy kwalifikacji.
- Bardzo się cieszymy, bo ten awans to duża rzecz. Awansowaliśmy zasłużenie. Taki zespół jak Rangersi musi też mieć swoje momenty w meczu, ale na przestrzeni tego dwumeczu awansował - moim zdaniem - zespół lepszy. Było widać naszą konsekwencję, zespołowość; pokazaliśmy to, co mamy najlepsze, naszą tożsamość - wyliczał przed kamerami Polsatu Sport Adrian Siemieniec.
Szkoleniowiec Jagiellonii nie ukrywa także satysfakcji z tego, że już w czwartkowy wieczór Jagiellonia wywalczyła sobie grę w pucharach na dłużej. Nawet jeśli przegra w czwartej rundzie kwalifikacji do Ligi Europy, to i tak jest już pewna gry w fazie grupowej Ligi Konferencji.
- Musimy być teraz przygotowani na konkurencyjność w Europie i w naszej krajowej lidze. Mamy już doświadczenie z poprzednich lat i chcemy je wykorzystać, żeby dobrze kadrowo przygotować zespół i być konkurencyjnym na kilku frontach - zapewnił Siemieniec.
"To dla mnie wielka sprawa". Imaz z wielkimi słowami o Jagiellonii
Przed kamerami Polsatu Sport, tuż po meczu, stanął też Jesus Imaz, który niedawno przedłużył kontrakt z klubem z Białegostoku.
- Przede wszystkim musieliśmy zagrać swoją piłkę. Nie mogliśmy zejść z obranej w Europie drogi. Wyrwaliśmy awans drużynie, która napisała wielką historię w piłce. Bardzo się z tego cieszymy. Dla mnie to wielka sprawa, że mogę dalej pisać historię Jagiellonii - podkreślił Imaz.
W czwartej rundzie kwalifikacji rywalem Jagielloni będzie Iberia 1999 Tbilisi. Pierwszy mecz zaplanowano w czwartek 20 sierpnia w Białymstoku, a wyjazdowy rewanż tydzień później 27 sierpnia.
- To jest drużyna teoretyczne słabsza niż Rangersi. Musimy być pewni siebie w tym meczu, ale nie możemy rywala zlekceważyć. Europejskie puchary widziały już nie takie historie - przestrzegł Hiszpan.






![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)





