Reklama

Reklama

Jacek Magiera: Ta lekcja na pewno nam się przyda

"Ta lekcja na pewno nam się przyda" - powiedział trener piłkarskiej reprezentacji Polski do lat 20 Jacek Magiera po pierwszym meczu towarzyskim budowanej przez niego drużyny na mistrzostwa świata. W czwartek biało-czerwoni przegrali w Łodzi z Włochami 0:3 (0:2).


To był pierwszy sprawdzian zespołu, który w maju przyszłego roku będzie rywalizował na mundialu do lat 20 w Polsce. W spotkaniu w Łodzi w roli selekcjonera reprezentacji U20 zadebiutował też Magiera.

"Zagraliśmy z bardzo dobrym przeciwnikiem, grającym na zupełnie innej intensywności niż my. Drużyną, która lepiej operowała piłką, mocniej podawała, lepiej broniła i wyprowadzała szybkie kontry. My będziemy pracować, żeby dążyć do tego poziomu. Wynik jest bolesny, ale Włosi byli dużo lepsi" - ocenił 41-letni szkoleniowiec.

Reklama

Podkreślił, że był to dobry sprawdzian dla reprezentacji rozgrywającej swój pierwszy mecz w tym składzie personalnym.

"Ta lekcja na pewno nam się przyda. To trafi do świadomości, że trzeba dużo czasu poświęcić na pracę w defensywie, indywidualną, nad ustawieniem i my to będziemy robić. Dla nas to jest materiał poglądowy. Na pewno będziemy wyglądać lepiej i jestem o tym przekonany. Nie będę powtarzał: cierpliwie czekajmy, ale dajcie popracować. Zaufajmy temu, co robimy; temu planowi na reprezentację" - przekonywał opiekun biało-czerwonych.

Wybrańcy Magiery na pierwszym zgrupowaniu spotkali się w poniedziałek. Jak przyznał szkoleniowiec, ta grupa dopiero się poznaje i dotyczy to nie tylko relacji między piłkarzami, ale również między zawodnikami a sztabem szkoleniowym.

"Tych chłopaków mam dopiero od trzech dni. Poznaję zawodników, a oni mnie. To też dla nich dziś była lekcja i nauka, jak trener zareaguje w przerwie przy wyniku 0:2, jak zareaguje po takim błędzie, jaki popełniliśmy na początku meczu i w innych sytuacjach. Z każdą chwilą ci piłkarze powinni być bardziej rozluźnieni jeśli chodzi o nasze kontakty. To jest jedyna droga do pewności siebie i prezentowania radości z gry" - tłumaczył.

Trener zapewnił, że mimo wysokiej porażki nikt nie zamierza "załamywać się i dołować", tylko wykorzystać maksymalnie czas do mistrzostw świata. "Mecz z Włochami bez dołowania się pokazał nam miejsce, w którym jesteśmy. Ale pokazał nam też, jaki możemy zrobić postęp, żeby wejść na ten poziom. I tak do tego podchodzę. Mamy siedem miesięcy pracy, aby tutaj spotkać się w innych nastrojach. Musimy przede wszystkim grać inaczej pod względem intensywności" - podsumował Magiera.

Spotkanie  w ramach towarzyskiego Turnieju Ośmiu Narodów rozegrano na stadionie miejskim na Widzewie, który w najbliższych miesiącach stanie się "domem" kadry do lat 20. Łódzki obiekt będzie bowiem areną meczu otwarcia mundialu i prawdopodobnie wszystkich spotkań grupowych biało-czerwonych. Impreza rozpocznie się w 23 maja, a losowanie grup odbędzie się w lutym.

W kolejnym meczu w ramach Turnieju Ośmiu Narodów w poniedziałek młodzi Polacy zagrają w Montreux ze Szwajcarią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama