W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Raków Częstochowa trafił na Maccabi Hajfa - izraelski klub, który w poprzednim sezonie uplasował się na trzecim miejscu w krajowej lidze. Pierwsze spotkanie kwalifikacji pomiędzy wymienionymi zespołami odbyło się w czwartkowy wieczór w Częstochowie. Goście wygrali 1:0 po bramce strzelonej przez Ethane'a Azoulaya w 61. minucie.
Kiedy piłkarze obu drużyn wyszli na murawę po przerwie, na trybunach częstochowskiego stadionu zawisł polityczny transparent dotyczący wojny izraelsko-palestyńskiej. "Izrael morduje, a świat milczy" - napisano na szerokiej, białej płachcie. W ten sposób kibice Rakowa wyrazili swoje stanowisko wobec działań izraelskich wojsk na terenie Strefy Gazy. Przypomnijmy, konflikt trwa już od października 2023 roku.
Szambo wybiło po meczu w Częstochowie. Izraelczycy oskarżają wszystkich
Transparent został zdjęty po kilku minutach. To jednak wystarczyło, aby politycznym gestem kibiców Rakowa zajęły się media. Jak się okazuje, nie tylko polskie, ale również izraelskie.
Jesteśmy wściekli. W mieście, w którym doszło do masakry Żydów, Izrael został nazwany mordercą
Ale to tylko początek. Tamtejsi dziennikarze uważają, że "Polacy bezczelnie chwalili się politycznym transparentem kibiców Rakowa" oraz "byli z niego dumni". W tekście przytoczono wpis z mediów społecznościowych Bartłomieja Banasiewicza, współzałożyciela Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej. Jego słowa zacytowano w następujący sposób: "Kibice Rakowa postąpili odważnie, decydując się przypomnieć całemu światu o sytuacji w okupowanej Palestynie, pomimo konsekwencji, jakie to może nieść". Problem w tym, że w rzeczywistości Banasiewicz napisał zupełnie coś innego.
"Taki transparent wywiesili dzisiaj kibice Rakowa. Spodziewałem się, że fani drużyny z Częstochowy mogli przygotować coś, co przypomni o sytuacji w Palestynie. Ciekawi mnie, jaka może się szykować w takim przypadku kara od UEFA" - tak brzmi oryginalna treść jego wpisu na X.
Co więcej, Izraelczycy doszukiwali się manipulacji ze strony polskich mediów. Ich zdaniem Telewizja Polska "przykuwała uwagę i skupiała się na transparencie kibiców Rakowa". Oskarżono również dziennikarzy z naszego kraju, wymieniając nazwy portali "Sport.pl" oraz "WP SportoweFakty". Pierwszy z nich miał "z dumą wspominać o tym, że wszyscy widzieli, co kibice Rakowa napisali przeciwko Izraelowi". Zaś drugi "promował propalestyński przekaz". Trzeba przyznać, że insynuacje te są dziwaczne, a przede wszystkim nieprawdziwe. Neutralne przekazy polskich mediów zinterpretowano jako bezpardonowy atak na Izrael, posługując nieetycznymi metodami.
Izraelscy dziennikarze poruszyli również wątek historyczny, gdzie również uderzono w Polaków. "Należy zauważyć, że w Częstochowie, gdzie odbywał się mecz, podczas II wojny światowej istniało nazistowskie getto, w którym w szczytowym okresie przebywało około 48 tys. polskich Żydów. Większość z nich została wysłana na śmierć pociągiem do Treblinki, po tym jak w częstochowskim getcie przeżyli głód i niewolę. W sumie 3,3 mln Żydów mieszkało w Polsce przed wojną, przeżyło zaledwie 380 tys. Podczas II wojny światowej Polska była w rzeczywistości głównym ośrodkiem nazistowskiego przemysłu zagłady, a na jej terytorium działało wszystkie sześć obozów założonych przez nazistów, korzystających z szerokiego wsparcia lokalnych kolaborantów" - napisano.
Efektem wywieszenia politycznego transparentu przez fanów Rakowa może i zapewne będzie kara od UEFA, co także podkreślił portal sport1.maariv.co.il. "Raków czekają konsekwencje. FIFA ma zamiar ukarać go za złamanie zakazu umieszczania na trybunach transparentów o wydźwięku politycznym. Według szacunków drużyna zostanie ukarana grzywną w wysokości kilkudziesięciu tysięcy euro" - piszą w Izraelu.
Rewanżowe spotkanie Rakowa Częstochowa z izraelskim Maccabi Hajfa zaplanowano 14 sierpnia o godz. 20:00 w węgierskim Debreczynie.











![ME w siatkówce 2026. Kiedy grają Polacy? [TERMINARZ, TRANSMISJE]](https://i.iplsc.com/000N5TTTRXE8X2H9-C401.webp)



