Reklama

Reklama

Islandia jedzie na Euro. Nowe siły w europejskim futbolu

Islandia już zapewniła sobie awans na mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2016 roku. Blisko jest także Irlandia Północna i Albania. Jeszcze niedawno te drużyny były dostarczycielami punktów. Teraz podbijają Europę.

Sprawdź sytuację w grupach eliminacji Euro 2016!

Niemcy i Włosi nadal nie są pewni awansu. Ostatnie dwa mecze eliminacji ze spokojem zagra za to Islandia. W pokonanym polu reprezentacja ta zostawiła Holandię i Turcję.

Islandia to najmniejszy kraj jaki zagra na mistrzostwach Europy. Liczy nieco ponad 300 tysięcy mieszkańców. Euro we Francji będzie pierwszą duża imprezą dla tej reprezentacji.

Ojciec ze Szwecji

Ojcem sukcesu reprezentacji Islandii jest Lars Lagerbaeck. Doświadczony szwedzki trener objął kadrę w 2011 roku. Jeszcze w kwietniu 2012 roku Islandczycy byli na 131. miejscu w rankingu FIFA. Teraz zajmują 23. lokatę, tuż przed Francją i 11 miejsc przed Polską.

Reklama

Lagerbaeck od 2000 do 2009 roku prowadził reprezentację Szwecji. Najpierw przez cztery lata wspólnie z Tommym Soederbergiem, potem sam przez pięć lat. Pod jego wodzą piłkarze "Trzech Koron" doszli do 1/8 finału mistrzostw świata. Teraz Szwedzi drżą o to, aby w ogóle wejść do baraży. Ostatni mecz przegrali z Austriakami 1-4.

Rozwój piłki w Islandii nastąpił jeszcze przed przyjściem Lagerbaecka. Zbudowano siedem pełnowymiarowych boisk. Stadiony są zamknięte, aby można było trenować cały rok. Postawiono także na kształcenie trenerów.

W kadrze Islandii może nie ma gwiazdorów, ale jest kilku znanych piłkarzy. Liderem jest kolega z drużyny Łukasza Fabiańskiego - pomocnik Swansea Gylfi Sigurdsson. Kolbeinn Sigthorsson do niedawna rywalizował o miejsce w składzie z Arkadiuszem Milikiem, a Birkir Bjarnason strzelił gola dla Basel w meczu z Lechem Poznań w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

Islandczycy historyczny sukces mogli odnieść już wcześniej. Grali w barażach kwalifikacji do mistrzostw świata w Brazylii. Przegrali z Chorwacją (0-0, 0-3). Teraz nic nie odbierze Islandczykom awansu. Nieważne, że na Euro do Francji pojedzie więcej drużyn niż normalnie - 24. Aby pojąć jaki skok jakościowy zrobili Islandczycy, wystarczy spojrzeć na ich wyniki. 3-0 z Turcją, 2-0 z Holandią, czy 2-1 z Czechami. Kluczowe było pokonanie "Oranje" na wyjeździe 1-0. W sumie do tej pory w eliminacjach Euro mają sześć zwycięstw, remis i tylko jedną porażkę.

Gang Albanii

Blisko awansu na Euro jest także reprezentacja Albanii. Jeszcze niedawno outsider, teraz rywalizuje jak równy z równym z Portugalią. Albańczycy tracą tylko punkt do zajmujących drugie miejsce Duńczyków, a mają rozegrany jeden mecz mniej. Danię czeka jeszcze wyjazdowe spotkanie z Portugalią. Albanię starcie u siebie z Serbią i na wyjeździe z najsłabszą drużyną w grupie Armenią. Prawdopodobny scenariusz nietrudno sobie wyobrazić.

Już w pierwszej kolejce Albańczycy sprawili sporą niespodziankę. Pokonali na wyjeździe Portugalię, a jedynego gola strzelił były zawodnik Jagiellonii Białystok Bekim Balaj.

Podobnie jak w przypadku Islandii, drobne sukcesy Albańczyków rozpoczęły się wraz z przyjściem nowego trenera - Włocha Gianniego de Biasiego w 2011 roku. Zaczął on od tego, aby nakłonić piłkarzy z albańskimi korzeniami do gry w kadrze. Inne reprezentacje wybrali chociażby takie gwiazdy jak: Xherdan Shaqiri, Adnan Januzaj czy Granit Xhaka. De Biasiemu udało się za to zatrzymać brata tego ostatniego, czyli Taulanta Xhakę, grającego w FC Basel. Albanię reprezentują także bramkarz Lazio Etrit Berisha czy obrońca Napoli Elseid Hysaj.

Ruch zaczął się także wśród klubów. Skenderbeu Korzcze zagra w Lidze Europejskiej po odpadnięciu w 4. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Dinamo Zagrzeb. Albańczycy mają jednak jeszcze spore zaległości. Było to widać po meczu Legii Warszawa z FK Kukesi w LE. Nie chodzi tylko o grę, ale o stadiony, czy zachowanie kibiców, którzy rzucali kamieniami na boisko.

Zresztą w eliminacjach także nie obyło się bez skandalu. Mecz z Serbią zakończył się bijatyką na boisku i trybunach. Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu przyznał Albańczykom walkowera.


Atak wyspiarzy

Tylko kataklizm może odebrać historyczne rezultaty zespołom Walii i Irlandii Północnej. Te dwie drużyny na dwie kolejki przed końcem są liderami swoich grup. Do tej pory te ekipy nie miały okazji zaprezentować się na mistrzostwach Europy.

Walijczycy w eliminacjach jeszcze nie przegrali. Mają na koncie pięć zwycięstw oraz trzy remisy i o punkt wyprzedzają faworyzowaną Belgię. Zwycięstwa Walijczycy zawdzięczają przede wszystkim Garethowi Bale’owi.

Piłkarz Realu Madryt w eliminacjach strzelił już sześć goli i zanotował dwie asysty. Oznacza to, że tylko jedna bramka dla Walii padła bez jego udziału. Z ławki drużyną dyryguje Chris Coleman. Objął on kadrę w bardzo trudnym momencie - po samobójstwie byłego trenera Garry’ego Speeda. Pod jego wodzą Walia awansowała na dziewiąte miejsce w rankingu FIFA! O jedną pozycję wyprzedza odwiecznych rywali Anglików.

Irlandczycy z Północy przystępowali do kwalifikacji jako 119. zespół rankingu FIFA. Teraz są na 41. miejscu. Mieli trochę szczęścia, bo trafili do słabej grupy z będącą w kryzysie Grecją, Rumunią, Węgrami, Finlandią i Wyspami Owczymi.

Jeśli Irlandczycy awansują (do końca zostały im jeszcze mecze z Grecją i Finlandią), to kwalifikacje będą w dużej mierze zawdzięczać Kyle’owi Lafferty’emu. To trzeci najlepszy strzelec eliminacji z siedmioma trafieniami na koncie. Ważną rolę w zespole odgrywa także kapitan, piłkarz Southampton Steven Davis.

Irlandczycy wyciągnęli wnioski z porażek. W eliminacjach do mistrzostw świata 2014 byli w grupie za Azerbejdżanem. W eliminacjach do mistrzostw Europy 2012 wyprzedzili tylko Wyspy Owcze. Poszło im lepiej w kwalifikacjach do mistrzostw świata 2010, ale wtedy mieli w grupie bardzo słabo grającą Polskę, która teraz także prezentuje się znacznie lepiej.

Grzegorz Zajchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje