Iran zaatakowany, odpowiedzieli ogniem. Słynny mecz zagrożony, FIFA w kropce
28 lutego siły zbrojne USA i Izraela rozpoczęły ostrzał licznych celów w Iranie. Teheran prędko odpowiedział na ten atak, uderzając na kilka krajów położonych wokół Zatoki Arabskiej, w których mieszczą się bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych. Na Bliskim Wschodzie znów zapanował militarny chaos i, pomijając już wszystko inne, może to być też problem dla... FIFA. Gianni Infantino i spółka bowiem przecież właśnie przymierzali się do zorganizowania w Katarze Finalissimy, starcia, do którego tym razem miały podejść ekipy Argentyny i Hiszpanii.

Napięcie na linii Wszyngton - Teheran i Tel-Awiw - Teheran narastało już od tygodni i ostatecznie 28 lutego ten polityczny kocioł wykipiał. W sobotni ranek siły zbrojne USA i Izraela zaatakowały Iran.
Na terenie islamskiej republiki doszło do ostrzału dziesiątek różnych lokalizacji, ale cała akcja spotkała się też z ripostą - Irańczycy zaatakowali kilka nieodległych bliskowschodnich krajów, w których znajdują się bazy U.S. Army.
Choć celami obu stron konfliktu były w znaczącej mierze obiekty o znaczeniu militarnym, to prędko stało się jasne, że ładunki różnego typu spadły też np. na dzielnice mieszkalne wielu miast. Pomijając już wszystkie inne aspekty tego potwornego zamieszania, cała sytuacja sprawiła problem również... FIFA.
Co zrobi FIFA? Finalissima potencjalnie zagrożona, Bliski Wschód znów pogrąża się w walkach
27 marca, pod egidą wspomnianej organizacji, w katarskim Lusajlu ma odbyć się Finalissima, czyli starcie triumfatora Copa America (Argentyna) oraz Euro (Hiszpania). Tymczasem na niespełna miesiąc przed spotkaniem Katar stał się jednym z zaatakowanych w ramach opisywanego powyżej irańskiego odwetu krajów.
Juan Castro z dziennika "Marca", który wziął pod lupę tę sytuację, wskazuje, że na razie nie ma co jeszcze mówić np. o zmianie terminu potyczki (tudzież, w domyśle, jej odwołaniu czy przeniesieniu w inną lokalizację), natomiast cała sprawa na razie wygląda jak balansowanie na krawędzi noża.
"Faktem jest, że według relacji hiszpańskich mieszkańców Dohy, widziano kilka rakiet przelatujących nad przestrzenią powietrzną stadionu w Lusajlu, gdzie ma zostać rozegrany mecz, co jest niepokojące, jeśli konflikt będzie się przedłużał" - napisał autor.
Portal "Middle East Eye" przekazał jeszcze w sobotę, że rząd Kataru zawiesił do odwołania wszelkie wydarzenia publiczne. Teraz zasadnym pozostaje pytanie, kiedy największe zagrożenie w całym tym kontekście minie i czy nawet wówczas piłkarskie gwiazdy - na czele z Leo Messim czy Lamine'em Yamalem - będą nawet wówczas chciały ryzykować taki wyjazd...
Wojna izraelsko-irańska z zeszłego roku trwała 12 dni. Obecne - eufemistycznie rzecz ujmując - zamieszanie może ciągnąć się od kilku dni do nawet kilku lat, z różną intensywnością...
Finalissima: Starcie Argentyna - Hiszpania czwartą odsłoną słynnej rywalizacji
Jeśli tegoroczna Finalissima dojdzie do skutku, to będzie to czwarta edycja tej rywalizacji. Poprzednie odbywały się mocno nieregularnie, bo w 1985, 1993 i 2022 roku. Argentyna brała udział w tego typu starciu już dwukrotnie, dla Hiszpanii będzie to debiut.












