Imponująca statystyka Szczęsnego. Zostawił wszystkich daleko w tyle
O wyczynach Wojciecha Szczęsnego słyszał już chyba każdy. Nieprawdopodobna forma polskiego golkipera, zadziwia chyba każdego fana piłki nożnej. Nic więc dziwnego, że Szczęsny wiedzie prym w przeróżnych boiskowych statystykach. Jak się okazuje, ostatnie zwycięstwo z Borussią Dortmund pozwoliło mu jeszcze bardziej zdystansować innych bramkarzy, grających w pięciu topowych ligach, pod względem największej ilości czystych kont w roku 2025.

Ostatnie miesiące w wykonaniu Wojciecha Szczęsnego to z pewnością materiał na bardzo dobry film dokumentalny. Polak przeszedł na sportową emeryturę, z której to błyskawicznie powrócił, aby ratować światowego giganta, który w przykrych okolicznościach stracił swojego podstawowego golkipera. Jak pewnie większość z nas pamięta, początki Szczęsnego między słupkami "Dumy Katalonii" nie wyglądały zbyt przekonująco. Kilka naprawdę poważnych błędów, które sprawiły, iż wiele osób kwestionowało decyzję kadrowe Hansiego Flicka. Z biegiem czasu 34-letni bramkarz nabierał jednak pewności siebie, aby ostatecznie stać się filarem drużyny, prowadzonej przez niemieckiego szkoleniowca.
FC Barcelona wciąż pozostaje w grze o większość trofeów i duża w tym zasługa właśnie Wojciecha Szczęsnego. Warto podkreślić, że jak dotąd drużyna nie przegrała żadnego spotkania, w którym dostępu do bramki bronił polski golkiper. Wliczając w to triumf z ćwierćfinałowego starcia Barcelony z Borussią Dortmund, daję to imponującą liczbę 21 spotkań, które kończyły się remisem, bądź zwycięstwem "Blaugrany".
Szczęsny na szczycie rankingu czystych kont w 2025 roku. Nikt nie może mu dorównać
Choć nie w każdym spotkaniu Szczęsny był w stanie zachować czyste konto, to i tak 11 tego typu starć robi kolosalne wrażenie. Okazuje się jednak, że to najlepszy bilans w 2025 roku, spośród wszystkich bramkarzy, którzy rozgrywają spotkania w tzw. ligach top pięć. Jak podaje OptaJose, za plecami Polaka w tej klasyfikacji znajdują się: Mile Svilar (AS Roma) oraz Finn Dahmen (FC Augsburg). Obydwaj panowie mogą się jednak pochwalić aż... trzema czystymi kontami mniej, niż Szczęsny.
Niewykluczone, że Szczęsny wywinduje tę statystykę, jednak z uwagi na coraz szybszy powrót do zdrowia Marc-Andre ter Stegena, polski golkiper nie może być w stu procentach pewny swojej dalszej roli w zespole. Obydwaj mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników, co jedynie podkręca już i tak napiętą dyskusję w tym temacie. Sami panowie zdają się jednak odkładać tę rywalizację na bok, o czym świadczą sceny, które miały miejsce po zakończeniu wspomnianego wcześniej meczu Barcelony z Borussią Dortmund.
Zobacz również:













