Reklama

Reklama

Igor Angulo wyjechał z Polski i dalej strzela jak na zawołanie

Dziś można już gdybać, jak byłoby, gdyby w Górniku dalej grał Igor Angulo. Być może zabrzanie byliby nawet liderem Ekstraklasy? W swoim nowym klubie snajper z Kraju Basków potwierdza tylko, że nie zapomniał, jak się trafia do siatki rywala. W 8 meczach indyjskiej Super Ligi na koncie ma 8 bramek.

W styczniu napastnik, który piłkarskiego abecadła uczył się w Athletic Bilbao, gdzie zresztą szansę debiutu w hiszpańskiej La Liga dał mu nie kto inny, jak sam Jupp Heynckes, kończy 37 lat. Jak podkreśla, czuje się jednak świetnie i z powodzeniem przez kilka sezonów może jeszcze grać na wysokim poziomie. Przez cztery lata gry w Górniku (2016-20) zdobył dla zabrzan rekordową liczbę aż 88 bramek w ligowych i pucharowych grach. Jest jednym z najskuteczniejszych zagranicznych piłkarzy, którzy biegali po polskich boiskach. Był królem strzelców w I lidze i w Ekstraklasie w sezonie 2018/19. Chciał zostać w Zabrzu na dłużej, ale nie doszedł do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Latem trafił więc do indyjskiego FC Goa, gdzie trafia, jak na zawołanie. W środkowym meczu z Jamshedpur FC, to nie kto inny, jak Angulo dał wygraną swojej drużynie. W zwycięskim 2-1 spotkaniu dwa razy wpisał się na listę strzelców. Zwycięskiego gola głową zdobył w ostatniej minucie.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź!

W tym sezonie z 10 zdobytych w lidze bramek przez jego zespół, osiem jest autorstwem "Angulo-gol", jak śpiewali o nim kibice górniczego klubu. Z taką ilością bramek zmierza oczywiście po kolejny tytuł najlepszego strzelca w kolejnej zagranicznej lidze. Na razie przewodzi stawce najskuteczniejszych. 

W Górniku mogą się teraz tylko zastanawiać, co by było, gdyby dalej grał w zabrzańskiej jedenastce, gdzie póki co, również z ośmioma bramkami na koncie, tyle że w 14 meczach, najskuteczniejszy jest jego rodak Jesus Jimenz.

- Znamy możliwości Igora. Śledzimy też to, jak idzie mu teraz w lidze indyjskiej. Trafia również tam. Zdawaliśmy sobie sprawę, że grać bez niego będzie trudno, stąd zmiana systemu grania, zmiana ustawienia i rozrzucenie proporcji na cały zespół, a nie tylko na jednego zawodnika. Gdzieś nam to się tam udaje, ale nie jest to takie proste, jakby mogło się wydawać - mówi trener Górnika Marcin Brosz.

Sam Angulo, mimo że gra teraz tysiące kilometrów od Zabrza, to śledzi, jak idzie jego byłej już drużynie. - Pierwsze mecze nowego sezonu były niesamowite. To było coś patrzeć, jak chłopaki grają, jak im idzie. Sezon jest długi, więc zdarzają się gorsze momenty, kontuzje, ale w każdej grze widać, że drużyna chce, że walczy. To jest najważniejsze. Życzę, żeby Górnik utrzymał miejsce w czołówce do końca sezonu - podkreśla Angulo. FC Goa jest póki co na 5 miejscu w Indian Super League z 11 punktami na koncie. Prowadzi Mumbai City FC - 16 pkt.

Michał Zichlarz

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Igor Angulo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje