Reklama

Reklama

Ibrahimović, jak jak inni Szwedzi, korzysta z otwartych kawiarni

Piłkarz Milanu i były kapitan reprezentacji Szwecji Zlatan Ibrahimović wyraźnie przyjął model tego kraju w walce z koronawirusem i od przyjazdu do Sztokholmu 12 marca nie tylko trenuje z klubem Hammarby IF, lecz był widziany w kawiarniach i na spacerach bez maseczki i rękawic ochronnych.

Wielkie wrażenie na szwedzkich kibicach zrobił, kiedy jadł lunch w ogródku kawiarni Hotel Diplomat  przy najdroższej ulicy Sztokholmu, bulwarze Strandvagen. Był w towarzystwie Jespera Janssona, byłego reprezentanta kraju, a obecnie dyrektora sportowego Hammarby IF. Większość stolików była zajęta, a uśmiechnięty piłkarz nie odmówił selfie żadnej z przechodzących osób.

Spotkanie to w wywołało w mediach ponowne spekulacje na temat zakończenia kariery 38-letniego Ibrahimovicia w barwach Hammarby IF.

Klub, potocznie nazywany "Bajen", którego 25 akcji kupił jesienią piłkarz, według ekspertów otrzymałby  w takiej sytuacji gigantyczny efekt propagandowy i niespotykane wcześniej wpływy od sponsorów ze sprzedaży pamiątek i koszulek Ibrahimovicia, jak również światowy rozgłos w mediach społecznościowych.

Reklama

Dziennik "Aftonbladet" stwierdził, że w takim przypadku wartość najwyższej szwedzkiej ligi Allsvenskan wzrosłaby z dnia na dzień o 100 milionów szwedzkich koron, czyli 10 milionów euro i "rosłaby tak długo jak piłkarz by w niej grał. Hammarby zaś otrzymałby swoistą gwarancję sprzedaży wszystkich biletów na każdy mecz" - napisano.

W pierwszym wywiadzie, jakiego Ibrahimović udzielił szwedzkim mediom po przyjeździe do Sztokholmu dla "Svenska Dagbladet" piłkarz zarzekał się, że tego nie zrobi, lecz według "Aftonbladet" - głosy włoskiej prasy brzmią już codziennie jednakowo: "on zakończy karierę w swoim kraju".

Selekcjoner reprezentacji Szwecji Janne Andersson powiedział, że nie wierzy w taki finał kariery Ibrahimovicia, lecz z drugiej strony "w futbolu wszystko jest możliwe, a przecież byliśmy już wielokrotnie świadkami jeszcze większych sensacji" - dodał.

Według ekspertów dzisiejsza sytuacja z epidemią należy właśnie do nieoczekiwanych i Ibrahimović uciekając przerażony z Mediolanu do Szwecji wynajętym odrzutowcem, teraz w Sztokholmie po 2-3 tygodniach samoizolacji w luksusowym mieszkaniu wyszedł na ulicę i zauważył, że jego kraj funkcjonuje normalnie.

"Dopiero zobaczymy, czy Szwecja wybrała słuszną drogę, lecz w ogródku Hotelu Diplomat był uśmiechnięty,  wyluzowany i wyraźnie tryskał humorem w promieniach wiosennego słońca. Tak jakby chciał nam pokazać, jak świetnie czuje się u siebie" - skomentował "Aftonbladet".

kucz/ cegl/

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama