Hitowe wieści ws. Łukasza Piszczka. Już wszystko jasne, debiut za 11 dni
Łukasz Piszczek pracę trenerską rozpoczął w LKS-ie Goczałkowice-Zdrój, ale z racji na swoją pozycję w światowym futbolu mógł liczyć na propozycję z Borussii Dortmund, gdzie był asystentem. Po powrocie z Niemiec znów związał się z Goczałkowicami-Zdrój. Wszystko wskazuje na to, że niebawem wykona znaczący krok. Według Mateusza Borka Piszczek niebawem zadebiutuje w Betlic 1. Lidze.

Łukasz Piszczek z racji na swoje nazwisko zbudowane jeszcze jako piłkarz, może z pewnością liczyć na większe uznanie w oczach klubów. Być może dla Piszczka wzorem będzie kariera Eugena Polanskiego, który od niedawna przewodzi pierwszemu zespołowi Borussii Monchengladbach.
Bez wątpienia nazwisko było bardzo ważnym aspektem, który pomógł Piszczkowi dostać pracę w Borussii Dortmund. Były prawy obrońca naszej kadry był asystentem Nuriego Sahina, ale ich czas w BVB szybko się skończył, Piszczek wrócił więc do Goczałkowic-Zdrój, gdzie buduje swój warsztat.
Piszczek o krok od nowej pracy. Ryzykowna decyzja
W zespole LKS-u radzi sobie na tyle dobrze, że "przyszła" oferta z wyższego poziomu. Od dłuższego czasu mówiło się bowiem o zainteresowaniu ze strony ekip z Betlic 1. Ligi. W ostatnich dniach najgłośniej było o możliwych przenosinach Piszczka do oddalonych od niespełna 30 kilometrów Tych.
Według Mateusza Borka potwierdzenie zatrudnienia GKS-u jest kwestią czasu. "Łukasz Piszczek na 100% trenerem GKS Tychy. Debiut 22.11 w Rzeszowie ze Stalą" - napisał na portalu X.com (dawniej Twitter) dziennikarz.
Jak na razie Piszczek LKS Goczałkowice-Zdrój prowadził łącznie w 67 meczach. Wygrał 29 z nich, średnio zdobywa 1,61 punktu na mecz. Z kolei GKS Tychy w tym momencie znajduje się na 16. miejscu w tabeli Betlic 1. Ligi ze stratą jednego oczka do bezpiecznego miejsca. GKS ostatni mecz wygrał 21 sierpnia 2025 roku.











