Reklama

Reklama

Hiszpańskie media: Drużyna zasnęła przed fińską blokadą

Hiszpańskie media nie pozostawiły suchej nitki na piłkarskiej reprezentacji kraju po zremisowanym z Finlandią 1-1 meczu eliminacji mistrzostw świata. Dziennik "As" napisał, że "drużyna zasnęła przed fińską blokadą", a "Marca", że "Finowie ją zamrozili".

"W tym meczu było mało futbolu. Gra Hiszpanii była powolna i przewidywalna, Finowie wcale nie cierpieli tak, jak zakładano przed meczem. Popełniono grzech arogancji - przy stanie 1-0 przyszedł relaks, za który przyszło piłkarzom zapłacić, gdy Pukki doprowadził do wyrównania. Wtedy było już za późno, by zareagować" - skomentowała "Marca".

Gazeta podsumowała pierwszą połowę w wykonaniu mistrzów Europy i świata jako "45 minut do śmieci". Gra mistrzów Europy, zdaniem dziennika, była "żałosna i bez polotu".

W trochę spokojniejszym, ale równie negatywnym tonie wyrażał się "As". "Hiszpania przeszła przez niespodziewane tortury. Oblegała bramkę rywali bez zaangażowania, niemiłosiernie męcząc się z fińskim murem. Wydawało się, że gol Sergio Ramosa położy temu kres, ale wyrównanie Teemu Pukkiego sprawiło, że w Paryżu po prostu musimy wygrać" - zaznaczono.

Reklama

We wtorkowy wieczór w 5. kolejce prowadząca w tabeli grupy I Francja (10 pkt) podejmie obrońców tytułu. Hiszpanie mają o dwa punkty mniej i ewentualna porażka poważnie utrudniłaby im wygranie grupy. Tylko pierwsze miejsce daje bezpośredni awans do brazylijskiego mundialu.

"As" przypomina, że "La Roja" przegrała obydwa rozegrane w Paryżu spotkania o stawkę - w finale mistrzostw Europy w 1984 roku oraz osiem lat później w turnieju kwalifikacyjnym MŚ w USA. Jednak w 2010 roku Hiszpanie wygrali w stolicy Francji 2-0 w meczu towarzyskim.

"Dwumecz z Francją w eliminacjach to właściwie pojedynek pucharowy" - mówił przed pierwszym starciem obu ekip w eliminacjach selekcjoner Hiszpanii Vicente Del Bosque. Mecz w Madrycie zakończył się remisem 1-1 po bramkach Sergio Ramosa i Oliviera Giroud w doliczonym czasie gry.

Spotkanie w Paryżu zaplanowano na godzinę 21 we wtorek 26 marca. Nie wystąpi w nim podstawowy lewy obrońca Hiszpanii Jordi Alba, który w piątek nabawił się kontuzji mięśnia prawej nogi. Poinformowała o tym w sobotę oficjalna strona internetowa Barcelony, w której występuje na co dzień 24-letni zawodnik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL