Reklama

Reklama

Hiszpania - Chorwacja 6-0. Historyczna klęska wicemistrzów świata

Zaledwie dwa miesiące po wywalczeniu wicemistrzostwa świata reprezentacja Chorwacji doznała najwyższej klęski w historii przegrywając 0-6 z Hiszpanią. - Chorwacja się poddała - skomentował trener Zlatko Dalić.

Zaledwie dwa miesiące po wywalczeniu wicemistrzostwa świata reprezentacja Chorwacji doznała najwyższej klęski w historii przegrywając 0-6 z Hiszpanią. - Chorwacja się poddała - skomentował trener Zlatko Dalić.

Luis Enrique szybko przestawił reprezentację Hiszpanii na właściwe tory. W debiucie jego zespół pokonał 2-1 Anglię na Wembley, a kilka dni później rozgromił wicemistrzów świata, wbijając im aż pół tuzina goli. To najwyższa porażka w historii chorwackiej reprezentacji. Wcześniej najcięższe lanie dostała od Anglików, gdy w 2009 roku przegrała na Wembley 1-5.

- Najlepszą rzeczą, jaką możemy teraz zrobić, to pogratulować Hiszpanii - skomentował po meczu trener Chorwacji.

- Nie jest łatwo przełknąć utratę aż tylu goli, ale musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki. Nie możemy usiąść i płakać. Trzeba wziąć się do roboty - powiedział trener.

Reklama

Dalić przyznał, że jego zespół stracił serce do walki po utracie dwóch pierwszych bramek.

- Po pierwszym golu nie byliśmy wystarczająco skupieni. Próbowaliśmy szybko odrobić stratę, porzuciliśmy swoje założenia taktyczne, a nie mogliśmy tak zrobić w meczu z Hiszpanią, która grała u siebie i kontrolowała spotkanie. Po prostu nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia - ocenił Dalić.

- Po drugim golu poddaliśmy się i było po meczu. Nie byłem w stanie zmotywować piłkarzy w przerwie - nie ukrywał trener Chorwacji.

- Musimy wyciągnąć naukę z takiej porażki, bo widzieliśmy, co dzieje się, gdy gramy zespołowo, i co się dzieje, gdy tego nie robimy - dodał Dalić.

Mirosz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL