Reklama

Reklama

Hertha wygrywa dzięki Wichniarkowi

Piłkarze Herthy Berlin wygrali przed własną publicznością z FC Nuernberg 2:1 (1:0) w meczu 21. kolejki Bundesligi. Trzy punkty berlińczykom zapewnił Artur Wichiarek, który w doliczonym czasie gry pokonał bramkarza gości.

Piłkarze Herthy Berlin wygrali przed własną publicznością z FC Nuernberg 2:1 (1:0) w meczu 21. kolejki Bundesligi. Trzy punkty berlińczykom zapewnił Artur Wichiarek, który w doliczonym czasie gry pokonał bramkarza gości.

Wichniarek nie wyszedł w podstawowej jedenastce Herthy. Polski napastnik pojawił się na placu gry w 71. minucie (zastąpił Rafaela), kiedy Hertha prowadziła 1:0 (po golu Niko Kovaca z karnego). W ostatnich dziesięciu minutach spotkaniach kibice gospodarzy mieli prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw Marek Mintal doprowadził do wyrównania, a chwilę później Hertha grała w "dziesiątkę". Andreas Neuendorf zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. W stan euforii fanów na Stadionie Olimpijskim wprowadził Wichniarek, który wykorzystał zagranie Yildiraya Basturka. To pierwszy gol Polaka w obecnym sezonie Bundesligi. W składzie zespołu z Norymbergi zabrakło Tomasza Hajty i przechodzącego rehabilitację Bartosza Bosackiego.

Reklama

Piłkarze Schalke 04 Gelsenkirchen z Tomaszem Wałdochem w składzie pokonali przed własną publicznością VfL Wolfsburg 3:0 (2:0) Dzięki wygranej Schalke zrównało się punktami z liderem Bayernem Monachium, który swój mecz rozegra w niedzielę.

Od początku spotkania na Arena auf Schalke stroną dominującą byli gospodarze. Fani Schalke na efekty dobrej gry swoich pupili nie musieli długo czekać. W 13. minucie Gerald Asamoah wykorzystał podanie Lincolna i zdobył prowadzenie dla podopiecznych Ralfa Rangnicka. Druga bramka dla Schalke padła również po akcji Brazylijczyka, którą celnym strzałem wykończył Ebbe Sand. Tuż przed przerwą jeszcze jedna okazję do zdobycia bramki miał Lincoln, ale jego strzał z 17 metrów minimalnie miną cel.

Po zmianie stron nadal stroną dominującą byli gospodarze. Pięć minut po wznowieniu gry powinno być 3:0, ale król strzelców poprzedniego sezonu, Ailton nie wykorzystał karnego. Kwadrans przed końcem spotkania stało się jasne, że trzy punkty zostaną w Gelsenkirchen. Przedwczesnie do szatni musiał udać się Hans Sarpei. Grając z przewagą jednego zawodnika gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Kapitalne wejście zanotował Mike Hanke, który w 85. minucie zmienił Ailtona, a chwilę później trafił do siatki gości ustalając wynik meczu.

W sobotę doszło do "polskiego" meczu w Bundeslidze. Zespół Euzebiusza Smolarka, Borussia Dortmund wygrał z VfL Bochum Tomasza Zdebela 1:0 (1:0). Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił Czech Jan Koller w 21. minucie. Obaj Polacy rozegrali całe zawody. Zdebel w 10 minucie meczu obejrzał żółtą kartkę.

Dariusz Żuraw, który w środę zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu z Białorusią, wybiegł w podstawowym składzie Hannover 96 w spotkaniu z SC Freiburg. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

FC Kaiserslautern Kamila Kosowskiego pokonało Hansę Rostock 2:1 (1:0). Polski pomocnik pojawił się na placu gry w 61. minucie spotkania w miejsce Halila Altintopa. Gole dla "Czerwonych Diabłów" zdobyli - Jochen Seitz (5 min) i Ferydoon Zandi (51 min). Na listę strzelców w ekipie Hansy wpisał się Rade Prica (83 min).

Zobacz wyniki 21. kolejki Bundesligi oraz tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL