Reklama

Reklama

Guus Hiddink odmówił Belgom

69-letni Guus Hiddink odmówił belgijskiej federacji i nie poprowadzi reprezentacji "Czerwonych Diabłów" w eliminacjach mundialu w Rosji - informują belgijskie media. Belgowie szukają nowego selekcjonera po tym, jak zwolniono Marka Wilmotsa.

Belgijska federacja po nieudanym Euro 2016 ("Czerwone Diabły" odpadły w ćwierćfinale z Walią) zdecydowała się na roszadę na stanowisku selekcjonera. Po zwolnieniu Wilmotsa, Belgowie zagięli parol na trenera z Holandii. Na krótkiej liście znajdowały się nazwiska Louisa Van Gaala, Berta Van Maariwjka oraz Guusa Hiddinka.

Reklama

Belgijskie media donoszą, że ten ostatni, podobnie jak wcześniej jego rodacy, odmówił federacji tego kraju.

69-latek to niezwykle doświadczony szkoleniowiec, który karierę rozpoczął jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku. Prowadził m.in. PSV Eindhoven, Fenerbahce Stambuł, Real Madryt, Anży Machaczkałę, a ostatnio Chelsea Londyn. Jako selekcjoner prowadził Holandię (1994-1998, 2014-2015), Koreę Południową (2001-2002), Australię (2005-2006), Rosję (2006-2010) oraz Turcję (2010-2011). Największy sukces odniósł z Azjatami, których w 2002 roku doprowadził do półfinału mundialu.

Holender oficjalnie nie zakończył jeszcze kariery trenerskiej, ale wszystko wskazuje na to, że nastąpi to w najbliższym czasie.

W eliminacjach mistrzostw świata w Rosji, Belgia zagra w grupie H z Cyprem, Estonią, Bośnią i Hercegowiną, Grecją oraz Gibraltarem. 6 września, "Czerwone Diabły" rozpoczną kwalifikacje meczem wyjazdowym z Cyprem.

Dowiedz się więcej na temat: Guus Hiddink | reprezentacja Belgii

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje