Gromy na Polaka, a tu takie słowa Hajty. To nie żart
8 minut wytrwał na boisku Jan Bednarek w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Europy z Nottingham Forest. Polak wyleciał z boiska po brutalnym faulu, za co został mocno skrytykowany w Portugalii. Nie wszyscy jednak zsyłali gromy na obrońcę. Niespodziewanie w obronę wziął Bednarka, słynący z mocnych opinii, Tomasz Hajto, ekspert Polsatu Sport.

Nie tak miał wyglądać dla FC Porto rewanżowy mecz o półfinał Ligi Europy. Po remisie u siebie 1:1 portugalska drużyna z dużymi nadziejami poleciała do Anglii. Mecz dla przyjezdnych rozpoczął się jednak najgorzej jak mógł.
Już w 8. minucie Jan Bednarek, który rozpoczął mecz w podstawowym składzie gości, brutalnie sfaulował Chrisa Wooda. Sędzia po ponownym spojrzeniu na akcję, zdecydował się pokazać reprezentantowi Polski czerwoną kartkę.
Tym samym przyjezdni niemal od początku spotkania musieli radzić sobie w dziesiątkę i szybko za to "zapłacili". Zaledwie cztery minuty po faulu Bednarka gospodarze wyszli na prowadzenie 1:0. Taki wynik nie zmienił się do końca spotkania i to zespół Notthingham awansował do półfinału rozgrywek.
Jak można było spodziewać się, portugalskie media miały sporo pretensji do Bednarka za jego zachowanie. Dziennik "A Bola", jeden z największych w Portugalii, przyznał Polakowi najgorszą z możliwych notę "1", podkreślając, że Bednarek był najgorszym piłkarzem w swojej drużynie. Mocnych opinii ws. obrońcy było jednak jeszcze więcej.
Liga Europy. Brutalny faul Bednarek. Hajto go jednak broni
Pod prąd w tej sytuacji zdecydował się jednak pójść Tomasz Hajto. Ekspert Polsatu Sport, który niejednokrotnie sam krytykował Bednarka za jego grę np. w reprezentacji Polski, tym razem wziął w obronę doświadczonego obrońcę.
- Jeżeli grasz w obronie, jedziesz na wyspy i masz wynik 1:1 po meczu u siebie, to wychodzisz z nastawieniem, żeby grać agresywnie. Napastnicy u przeciwnika też są silni, też grają agresywnie. (...) Bednarek chciał wyprzedzić Wooda i zblokować piłkę. Takie sytuacje w meczu się zdarzają. Dziwi mnie tylko, że protestował, bo czerwona kartka jest ewidentna - mówił w studiu Polsatu Sport Tomasz Hajto.
- Jak czasami wytykam mu błędy, to uważam, że obrońcy raz w sezonie może się zdarzyć taka czerwona kartka - dodał były reprezentant Polski.
Zobacz również:















