Reklama

Reklama

Frankowski trafi do Lecha?

Trener Lecha Poznań Franciszek Smuda chętnie widziałby w swojej drużynie Tomasza Frankowskiego. Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do negocjacji, zwłaszcza, że Wisła Kraków nie zdecydowała się zatrudnić "Franka".

Sam zainteresowany przyznał, ze na pewno rozważyłby propozycję "Kolejorza". "Tutaj chyba najbardziej dynamicznie rozbudowywany jest stadion. Nigdy nie zawodzą kibice" - powiedział Frankowski na łamach "Przeglądu Sportowego".

Reklama

"Prowadzimy kilka spraw transferowych, ale u nas nie podejmuje się decyzji jednoosobowo. Mamy specjalny komitet transferowy, do którego należę ja, właściciel klubu Jacek Rutkowski, trener Smuda, dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk i szef skautów Andrzej Czyżniewski. Zbierzemy się w styczniu i wówczas będziemy dyskutować, kogo ostatecznie kupimy w przerwie zimowej" - stwierdził prezes "Kolejorza" Andrzej Kadziński.

"Na pewno potrzebne jest wiosną wsparcie dla Rengifo i Reissa w walce o awans do europejskich pucharów. Dlatego na pewno bardzo by się przydał Frankowski i jego kandydatura jest rozpatrywana poważnie" - podkreślił anonimowo jeden z pracowników poznańskiego klubu.

"Dostaję sygnały z wielu klubów, ale wszyscy chcieliby, żebym grał u nich za półdarmo. A za tyle, to mogę występować w Jagiellonii albo Wiśle Kraków z sentymentu" - wyznał "Franek.

Dowiedz się więcej na temat: Wisła | Franciszek Smuda | frankowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje