Reklama

Reklama

Frankowski: Nieważne kto strzela

- Ważne, że wygraliśmy 1:0. Nieważne kto strzela. Po potwornych trudach, ale osiągnęliśmy sukces - stwierdził po meczu najlepszy strzelec reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata Tomasz Frankowski.

- Ważne, że wygraliśmy 1:0. Nieważne kto strzela. Po potwornych trudach, ale osiągnęliśmy sukces - stwierdził po meczu najlepszy strzelec reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata Tomasz Frankowski.

- Irlandczycy byli zespołem poukładanym w defensywie. Blokowali nasze wszystkie strzały i bardzo dobrze bronił ich bramkarz Maik Taylor, który nie na darmo broni w Premiership (Birmingham City - przyp. red) .

- Na pewno nie zlekceważyliśmy rywali. Wiedzieliśmy, że będą lepsi od Azerów i to się potwierdziło. Sadzę, że w meczach z Walią i Austrią postarają się o niespodziankę - dodał napastnik Wisły Kraków.

- Zwycięstwo odniesione w ostatnich minutach meczu bardziej scementuje zespół. To zwycięstwo cieszy bardziej niż 8:0 nad Azerbejdżanem - zakończył Frankowski.

Reklama

Andrzej Łukaszewicz, Robet Kopeć; Warszawa

Zobacz ekskluzywną GALERIĘ zdjęć ze środowego meczu

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy