Flick nie patyczkował się po porażce. Nagle wypalił o Niemcach
Barcelona mocno oddaliła się od awansu do półfinału Ligi Mistrzów po porażce u siebie 0:2 z Atletico Madryt. W pomeczowej wypowiedzi Hansi Flick nie ukrywał potężnej frustracji. W pewnym momencie wprost wypalił "Dzięki Niemcy". O tych słowach będzie jeszcze długo głośno.

W arcytrudnej sytuacji jest FC Barcelona po pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Robert Lewandowski i jego koledzy niespodziewanie przegrali na własnym stadionie 0:2.
Środowy pojedynek był naznaczony potężną kontrowersją. W drugiej połowie bramkarz Atletico Juan Musso wznowił grę, zagrywając piłkę do Marca Pubilla. Piłkarz Atletico Madryt... złapał piłkę w rękę i ustawił ją sobie na piątym metrze, zanim ponownie wprowadził ją do gry.
Sędzia nie zareagował, co natychmiast wywołało oburzenie w zespole Barcelony. Gospodarze wskazywali, że piłkarz Atletico nieprzepisowo zagrał ręką i miejscowym należy się rzut karny. Sędzia główny jednak nie zareagował. Arbiter na VAR również nie podjął interwencji.
Już po zakończeniu spotkania Hansi Flick nie mógł pogodzić się z biernością sędziów w tej sytuacji. Zwykle stonowany w swoich wypowiedziach niemiecki szkoleniowiec tym razem nie przebierał w słowach.
Liga Mistrzów. Porażka FC Barcelony. Hansi Flick wściekły na jedną osobę
- Nie rozumiem sytuacji, w której piłkarz dotyka piłki ręką w polu karnym i VAR nie interweniuje. Zdarza się popełniać błędy, ale to po co nam w takim razie VAR? Moim zdaniem należał nam się rzut karny i druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka, dla piłkarza - podkreślił Flick, cytowany przez sports.yahoo.com.
To nie był jednak koniec. Chwilę później trener FC Barcelony wprost wskazał, kto jest winny tej sytuacji i w konsekwencji porażki gospodarzy.
VAR był faworyzowany w stosunku do Atletico, a odpowiadał za niego Niemiec. Zatem dzięki Niemcy
Odpowiedzialnym za VAR w środowym spotkaniu na Camp Nou był Niemiec Christian Dingert, rodak Hansiego Flicka.
Do kontrowersyjnej sytuacji odniósł się między innymi były sędzia Eduardo Iturralde Gonzalez. Na antenie Cadera SER Hiszpan jednoznacznie stwierdził, że Barcelonie należał się rzut karny. - Nie ma tutaj innej interpretacji. To była jednoznaczna sytuacja - podkreślił.














