Reklama

Reklama

FIFA rewolucjonizuje mundial w Brazylii!

FIFA potwierdziła, że już MŚ 2014 roku w Brazylii będą pierwszym mundialem, na którym zastosuje technologię "goal-line" do rozstrzygania o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkową.

W ten sposób nie będzie już dochodziło do takich skandali, jak ten z 1/8 finału MŚ w RPA, gdy sędziowie nie uznali Anglikom pięknego gola po strzale Franka Lamparda w starciu z Niemcami. Z kolei w finale mundialu z 1966 r. uznano gola Geoffa Hursta, choć piłka odbita od poprzeczki najpewniej nie przekroczyła linii bramkowej i w ten sposób Anglicy ten jeden jedyny raz zostali mistrzami świata, a RFN musiało się zadowolić drugim miejscem. 

Reklama

Technologia "goal-line" zostanie użyta już podczas Pucharu Konfederacji, jaki zostanie rozegrany w Brazylii od 15 czerwca tego roku.

"Testy technologii 'goal-line' podczas Klubowych MŚ w Japonii w grudniu 2012 roku zakończyły się sukcesem, zatem postanowiliśmy zastosować ten system podczas Pucharu Konfederacji 2013 i MŚ 2014" - ogłosiła dzisiaj FIFA.

Międzynarodowa Federacja Piłkarska ogłosiła przetarg, w którym wyłoni producenta technologii "goal-line". Ma on być wyłoniony do kwietnia.

Aprobację FIFA mają systemy Hawk-Eye i GoalRef. Ten pierwszy jest znany z dużych turniejów tenisowych.

W ten sposób FIFA, która była odporna niczym beton na jakiekolwiek zmiany, dopuściła technologię do lepszego prowadzenia meczów. Choć najbogatsza, Międzynarodowa Federacji Piłki Nożnej jest spóźniona o 17 lat w stosunku do Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie. IIHF już w 1996 roku, podczas MŚ w Wiedniu wprowadziła analizę powtórek wideo przy spornych sytuacjach dotyczących zdobytych, bądź nie bramek. Co ciekawe, instytucję supervisora w światowym hokeju wprowadzał ówczesny szef sędziów i zarazem prezes PZHL-u, nieodżałowany Bogdan Tyszkiewicz.

Po raz ostatni FIFA w poważny sposób zmodyfikowała przepisy w 1992 roku, zabraniając bramkarzom łapania piłek podanych przez piłkarzy z tej samej drużyny.

Jak działają te systemy?

Hawk-Eye

Bazujący na kamerach system wyprodukowany przez brytyjską firmę Hawk-Eye. Sześć, bądź siedem szybkich kamer jest umieszczonych na obu końcach boiska, pod dachem. Kamery śledzą lot piłki, a system komputerowy oblicza, gdzie dokładnie piłka jest, wysyłając sygnał do sędziego technicznego, jeśli piłka przekroczy linię bramkową.

Jedynym przypadkiem, w którym Hawk-Eye zawodzi jest całkowite przykrycie piłki przez bramkarza.

FIFA dodała, że obraz z kamer systemu nie będzie pokazywany w telewizji, czy na telebimach. Ma służyć tylko sędziom i delegatom meczowym.

GoalRef

Jest wynikiem spółki duńsko-niemieckiej, wykorzystuje pole magnetyczne do oceny, czy piłka przekroczyła linię bramkową. Trzy paski magnetyczne umocowane są pod powłoką piłki, wysyłany sygnał przez nie odbierają czujniki umieszczone w słupkach i poprzeczce. Jest tańszym systemem od Hawk-Eye.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama