Reklama

Reklama

Fani Eintrachtu szturmują kolejne miasto. Tym razem... łódką

Kibice Eintrachtu Frankfurt już wielokrotnie dali się poznać jako ci, którzy zawsze licznie zjeżdżają do kolejnych miast, gdzie gra ich klub. Nie inaczej jest w przypadku Helsinek i meczu o Superpuchar Europy. Większość dzisiejszej publiczności to powinni być właśnie przybysze z Niemiec, których w stolicy Finlandii ma być około 10 tysięcy. Część z nich zdecydowała się na transport wodny.

W zeszłym sezonie Eintracht przeżył piękną przygodę w Lidze Europy, a w niej licznie uczestniczyli fani klubu, którzy licznie pojawiali się w każdym europejskim mieście na trasie do zdobycia trofeum. 

W pamięci większości osób zapadł wyjazd do Barcelony, gdzie na Camp Nou roiło się od białych koszulek, a na stadionie miało być około 30 tysięcy kibiców Eintrachtu. Tłumy szturmują także mecz, który może dać kolejny historyczny sukces.

Reklama

Kibice Eintrachtu Frankfurt licznie przyjechali na Superpuchar Europy

Niemieckie media podają, że około 10 tysięcy kibiców Eintrachtu udaje się na finał do Helsinek, fanów Realu Madryt, przynajmniej tych z Hiszpanii, ma być kilkukrotnie mniej. Część z fanów zdecydowała się na małą podróż statkiem. 

Jeden z niemieckich magazynów skomentował to pisząc, że kibice powinni zaktualizować jedną ze swoich przyśpiewek, gdzie w tekście śpiewają: "autobusem, pociągiem czy samolotem - to nie ma znaczenia" i dodać nowy środek transportu.

Ten mecz ma być też testem dla UEFA pod względem logistyki organizacji takiego wydarzenia, po wydarzeniach z finału Ligi Mistrzów w Paryżu, gdzie sprawa systemu wpuszczania fanów na mecz została położona właściwie na każdym polu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL