Reklama

Reklama

Fabiański nie może liczyć na współczucie trenera

Obsada bramki w Arsenalu Londyn była największą zagadką podczas letnich przygotowań. Nic się nie zmieniło, bo rywalizację z Łukaszem Fabiańskim wygrał Hiszpan Manuel Almunia. Trener Arsene Wenger powiedział, że nie współczuje rezerwowym piłkarzom.

"Nie współczuję piłkarzom, którzy grają u nas i pełnię rolę rezerwowych. Rywalizacja jest przecież częścią futbolu. Również w tym przypadku mieliśmy do czynienia ze współzawodnictwem" - powiedział francuski szkoleniowiec na oficjalnej stronie klubu o Almunii i Fabiańskim.

Reklama

W szerokiej kadrze Arsenalu jest jeszcze inny polski bramkarz - Wojciech Szczęsny.

W przerwie letniej było wiele spekulacji odnośnie podstawowego golkipera Kanonierów. Do zespołu miał trafić m.in. Australijczyk Mark Schwarzer, ale ostatecznie do tego nie doszło. Fabiański, były gracz Legii zapowiadał, że obecny sezon może być dla niego przełomowy. Ostatecznie przegrał rywalizację z Hiszpanem.

"Almunia pracował bardzo ciężko i ma u nas kredyt zaufania. Podobnie jest z Fabiańskim. Obydwaj bardzo dobrze poradzili sobie z ogromną presją, jaka na nich ciążyła w ostatnim okresie. Teraz powinni sobie jeszcze lepiej radzić z tą sytuacją, ponieważ wiedzą kto będzie grał" - przyznał Wenger.

W czwartej kolejce Premier League Arsenal podejmie w sobotę (godz. 16.00) Bolton Wanderers.

Dowiedz się więcej na temat: joaquin almunia | Arsene Wenger | Łukasz Fabiański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje