Reklama

Reklama

Europejskie kluby przeciwne planom FIFA

Najlepsze i najbogatsze kluby piłkarskie Europy, zrzeszone w nowym Stowarzyszeniu Klubów Europy (ECA), zajęły we wtorek formalne stanowisko sprzeciwiające się planowi Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) ograniczania liczby cudzoziemców w ich kadrach.

Najlepsze i najbogatsze kluby piłkarskie  Europy, zrzeszone w nowym Stowarzyszeniu Klubów Europy (ECA),  zajęły we wtorek formalne stanowisko sprzeciwiające się planowi  Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) ograniczania liczby  cudzoziemców w ich kadrach.

Członkowie ECA, reprezentujący 103 kluby z 53 krajów, wykorzystali pierwsze biznesowe spotkanie do odrzucenia tzw. formuły "6+5" proponowanej przez prezydenta FIFA Josepha Blattera, z myślą o ochronie narodowej tożsamości klubów. Przepis, gdyby wszedł w życie, zmuszałby kluby do wystawiania do gry przynajmniej sześciu piłkarzy krajowych i maksimum pięciu obcokrajowców. Ta zasada jest sprzeczna z prawem do swobodnego przepływu pracowników w krajach Unii Europejskiej.

Kluby opowiadają się za planem Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA), który polega na ustalania składu kadr z uwzględnieniem wychowanków klubu, bez względu na ich narodowość.

Reklama

"Nie ma konieczności wprowadzania przepisu 6+5, nasza organizacja opowiada się za propozycją UEFA i jej zasadą bazowania na wychowankach" - głosi wtorkowe oświadczenie ECA. Delegaci ECA zebrali się w siedzibie UEFA w szwajcarskim Nyon i zatwierdzili władze organizacji; przewodniczącego - znanego w przeszłości piłkarza, prezesa Bayernu Monachium Karla-Heinza Rummeniggego i wiceprzewodniczącego - Hiszpana, prezesa klubu Barcelona Joana Laportę. Reprezentowali oni europejskie kluby na czerwcowym spotkaniu z władzami Unii Europejskiej w Brukseli, gdzie usłyszeli, że formuła 6+5 jest nie do zaakceptowania.

Szefem administracji ECA został były organizator rozgrywek klubowych UEFA Michele Centenaro. Jego zadaniem będzie m.in. zmiana międzynarodowego kalendarza tak, by piłkarze mniej czasu spędzali poza klubem, spełniając obowiązki reprezentacyjne. Będzie też pracował nad polepszeniem stosunków z rządami.

Rummenigge ma dobre, robocze kontakty z prezydentem UEFA Michelem Platinim, który - jako Francuz - będzie miał wiele do powiedzenia w czasie sześciomiesięcznej prezydencji Francji w Unii Europejskiej. Rummenigge powiedział, że ma nadzieję, iż ECA "wniesie poważny i konstruktywny wkład w kształtowanie przyszłości futbolu na europejskim poziomie".

ECA utworzono w styczniu 2008 r., w miejsce lobbystycznej grupy G- 14, zrzeszającej elitę europejskich klubów. ECA została uznana przez FIFA i UEFA jako niezależne i demokratyczne forum do rozwiązywania problemów w futbolu. W akcie dobrej woli G-14 zrezygnowała z prawnych kroków przeciw FIFA i stworzenia rozłamowej oraz konkurencyjnej wobec UEFA ligi. A obie Federacje zgodziły się płacić piłkarzom za uczestnictwo w finałach mistrzostw świata i Europy. Kluby mogą stracić członkostwo w ECA, bowiem co dwa lata będą oceniane ich wyniki w Lidze Mistrzów i Pucharze UEFA.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL