Reklama

Reklama

Euro 2020. Możliwa zmiana lokalizacja finału

W siedzibie UEFA trwają gorączkowe rozmowy na temat liczby miast, które w przyszłym roku organizować będą mecze piłkarskich mistrzostw Europy. Wszystko wskazuje na to, że – wbrew pierwotnym założeniom – nie będzie ich 12.

 

Reklama

Szef europejskiej centrali, Aleksander Czeferin, przyznaje, że turniej finałowy może zostać rozegrany w mniejszej liczbie państw i miast. Jeszcze parę dni temu mówiło się o ośmiu i dziewięciu pewnych lokalizacjach. Jeśli wierzyć doniesieniom "The Times", w tej chwili są już tylko dwa znaki zapytania.

Amsterdam i Londyn - władze tych miast jeszcze nie potwierdziły gotowości do ugoszczenia kontynentalnego czempionatu. Wiadomo, że przedstawiciele UEFA prowadzą w tej sprawie intensywne konsultacje. Jaki będzie ich efekt? Mamy się o tym dowiedzieć 17 czerwca. Tego dnia odbędzie się - przełożone z ostatniej dekady maja - posiedzenie Komitetu Wykonawczego UEFA.

W Amsterdamie miały się odbyć mecze fazy grupowej oraz potyczka 1/8 finału. Na Londyn czeka o wiele ważniejsza rola. Zaplanowano tam spotkanie 1/8 finału, a także jeden z półfinałów i wielki finał. Jeśli stolica Anglii wypadnie z gry, zrodzi się z tego poważny problem logistyczny.

Pozostałe 10 miast, w których rozgrywane będą mecze Euro 2020, to: Dublin, Bilbao, Rzym, Baku, Glasgow, Budapeszt, Monachium, Kopenhaga, Petersburg i Bukareszt.

Turniej ma się odbyć w dniach 11 czerwca - 11 lipca 2021 roku. O punkty w fazie grupowej reprezentacja Polski powalczy dwa razy w Dublinie i raz w Bilbao.

UKi

Dowiedz się więcej na temat: Aleksander Czeferin | UEFA | Euro 2020 | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje