Reklama

Reklama

Euro 2012: Nie ma obaw o stadion w Charkowie

Nie ma powodów do obaw, że stadion w Charkowie nie będzie gotowy na przyjęcie uczestników finałów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku organizowanych przez Polskę i Ukrainę - uważają dziennikarze towarzyszący austriackiemu klubowi Sturm Graz, który w czwartek rozegra mecz eliminacyjny Ligi Mistrzów z miejscowym Metalistem.

Działacze Metalista spodziewają się, że mecz z Austriakami obejrzy 25 tysięcy widzów, którzy będą mieli dodatkowo do dyspozycji dwa telebimy, każdy o powierzchni 86 metrów kwadratowych.

Szykowany na Euro 2012 stadion, wyłącznie na użytek piłkarzy ma pomieścić 42 tysiące osób. Zasiądą na identycznych plastikowych krzesełkach, jak na monachijskiej Allianz Arena. Na obiekcie znajdą się także gabinety odnowy biologicznej, sale fitness, a także hotel. Koszt obiektu ma wynieść 80 mln euro.

Reklama

"Charkowski stadion będzie gotowy na Euro. Od dwóch lat pracujemy niezwykle intensywnie. Więcej niż 90 procent prac zostało już wykonanych" - przekonywał Austriaków rzecznik prasowy miasta Sierhij Rodionow.

"Gołym okiem widać, że sporo jest jeszcze do zrobienia na lotnisku 1,5 mln metropolii. Bagaże pasażerów dostarczają pracownicy... ręcznie. Nie ma stosowanych wszędzie taśmociągów. Sale lotniska z drewnianymi krzesłami bardziej przypominają swoje kolejowe odpowiedniki. Brak jest także wystarczającej liczby miejsc parkingowych" - donoszą austriaccy dziennikarze.

30 listopada UEFA oceni czy Charków jest wystarczająco przygotowany na przyjęcie uczestników ME.

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | mecz | Euro 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje